Anna Wysocka- Kalkowska - Moje życie bez ciebie

Każdy pewnie wie, co to szczęście jedni mierzą je miarą pieniędzy, urody a dla innych szczęście, to jedno słowo miłość. Taka jedyna prawdziwa-taka na całe życie. Tylko co zrobić, kiedy ta miłość przechodzi w byt nieważkości, kiedy umiera. Nie ma receptury na lekarstwo, które pozwoli zapomnieć o tej... miłości z tym trzeba nauczyć się żyć.

„Nie uda mi się przed tą tęsknotą skryć. I chociaż zabrakło mi już łez, to jednak nigdy nie zabraknie smutku, który zapuścił korzenie głęboko w mojej duszy”.

Agata to młoda kobieta 18- latka, która poznaje Tomasza, kocha malować i sztuka, jest jej radością życia. Tomasz to 33 latek mężczyzna z prawie ułożonym życiem, właściciel firmy produkującej meble. Połączyło ich to jedno spojrzenie. Całe spojrzenie nie było odbierane idealnie przez wszystkich. Kiedy Agata postanawia wyjechać do Warszawy, aby na stałe, związać się z Tomkiem zostaje automatycznie znienawidzona przez matkę, która wyrzuca ją z domu. Po trzech latach wspólnego życia nasi bohaterowie postanawiają zapieczętować swój związek. Pięknie ułożone życie przerywa śmiertelny wypadek Tomasza. Z pięknej uśmiechniętej kobiet Agata przerodziła się w zamkniętą w sobie skorupę pełną żalu i poczucia, że już nigdy nikt nie zwróci jej tej iskierki, jaką był Tomasz. Podzieliła życie na mieszkanie z Wiktorią siostrą Tomasza a firmą, którą odziedziczyła po mężu, której firmą tak naprawdę nie znała. Apaszka, apaszka, kiedy wiatr porywa ją w parku Agata nawet nie, zdaje sobie, sprawy jak zmieni się jej życie. Jej życie zmienia Anna. „Anna była nie tylko wyjątkowo dobrym człowiekiem, była również człowiekiem niezmiernie mądrym. Wszędzie tam, gdzie się pojawiała, wnosiła cudowny zapach świeżości. Anna mówiła, kiedy było trzeba i milczała, gdy słowa potrzebne nie były".

Anna ze względu na starą znajomość z Tomaszem proponuje Agacie wyjazd do Pogódek wyjazd, ma sprawić, aby Agata stanęła na nogi, pozbyła się łez, smutku i przestała ciągle żyć w poczuciu braku Tomasza. Miała poczuć świeżość życia i czerpać z niego radość. Ale czy pobyt blisko domu rodzinnego, okaże się dobrym pomysłem, czy Agata odnajdzie w sobie siłę do powrotu do malowania i czy odnajdzie to coś, czyli uczucie???
Powrót do domu rodzinnego okazuje się wielkim rozczarowaniem, kiedy wychodzi na jaw, że rodzice Agaty żyją obok siebie i każdy ma swój plan na życie. Przewrócone sytuacje i perypetie bohaterki sprowadzają ją do Warszawy, aby otworzyła oczy, że miłość jest na wyciągnięcie ręki.

Całą powieść humorem zawładnęła Wiktoria, jej postać, dialog i cała oprawa nie raz przyprawiła mnie o uśmiech. Dla mnie jako czytającej było to rozładowanie napięcia pomiędzy śmiercią a pytaniem, co dalej... Cały ciąg losów bohaterów skupia się w jedna całość, która wciągnęła mnie w bezwarunkowe oddanie się książce.

Gorzko-słodka powieść, po której postawisz sobie pytanie, jak żyć dalej bez tej drugiej połówki czytając, czułam się jakbym stała obok Agaty, kiedy wchodziła do domu pierwszy raz od śmierci męża. Emocjonalna i pełna ukrytych wątków powieść, mówiąca o tym, że trzeba wziąć się w garść nawet, choćby miało to trwać bardzo długo i że zawsze trzeba spełniać marzenia. Bywa tak, że czytając macie, uczycie, jak byście siedzieli obok bohaterów z ciepłą herbatką?? Ja właśnie tak się czułam.... I moja uwaga dla tych, którzy myślą, że to literatura jedna z wielu mówiąca o stracie to literatura, w której urodzi się nie jeden związek ...

Nie byłabym sobą jak bym nie napisała jeszcze jednej uwagi, mianowicie czytając, nie zauważyłam ani jednego wulgaryzmu !!! (najmocniejszym słowem chyba było cholera !). I w tym miejscu chciałam pogratulować autorce tego, iż można zbudować przekaz ładną polszczyzną.












4 komentarze:

  1. Najlepsze są właśnie takie książki, do których fabuły się dosłownie wchodzi. Jeśli będę miała okazję to pewnie zajrzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. fajna, fajna :) nie tylko o stracie ale także o nowych fajnych związkach z przeszłością w tle .

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie zwracam uwagi czy w książce są wulgaryzmy czy nie :) punkt dla Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w naturze nie mam zwyczaju skupiać się nad wulgaryzmami :)

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger