Anna Lyndsey - Dziewczyna w ciemności

zdjęcie czarno_biała em

Anna Lyndsey pracowała przez wiele lat w służbie publicznej w Londynie, lecz zachorowała. Obecnie mieszka z mężem w hrabstwie Hampshire. Pisze pod pseudonimem.


" Światło to uśmiechnięta niebieskooka córka z rozbójniczej rodziny-  z pozoru  niewinna, lecz w gruncie rzeczy podobna do swych krewnych. Promieniowanie gamma, rentgenowskie i ultrafioletowe, a także mikrofale i fale radiowe to członkowie jej rodziny (..) "

zdjęcie czarno biała em











"Dziewczyna w ciemności"  to moja wyczekana pozycja, która musiała w jakikolwiek sposób znaleźć się w mojej domowej biblioteczce.

Diagnoza - stan obecny - rokowania to łańcuch łączący ten pięknie napisany pamiętnik. Anna Lyndsey  młoda kobieta pełna życia, która z prędkością światła żyje - kocha i pracuje. Kiedy zatracona w szaleńczym rytmie pracy dostrzega, że coś dzieje się z jej twarzą  nawet nie zdaje sobie sprawy że choroba już daje pierwsze oznaki, że wychodzi z pod kurtyny. Pieczenie twarzy spowodowane tylko pracą z monitorem przeradza się w ciągłą walkę o lepsze jutro. Diagnoza nadwrażliwość na światło - rokowania możliwe, że będzie lepiej ale to tylko zgubne złudzenie kiedy okazuję się, że nasza bohaterka jest jedyna w swoim rodzaju nikt nie może jej pomóc. Jedyne lekarstwo to  ciemność!!! Tylko ona da ulgę ciału od pieczenia ale zatraca rozum w czterech  ciemnych ścianach. 

Zapewne każdy z Nas w dzieciństwie zasłaniał swoje oczy powiekami i udawał , że nic nie widzi.       Z perspektywy czasu można powiedzieć fajna zabawa ale co zrobić kiedy życie spowodowane chorobą przeradza się w ciągłą ciemność w której musi odnaleźć się chory ale także rodzina. Tak naprawdę nic nie możemy zrobić. Możemy  żyć jak bohaterka i cieszyć się nawet z potykania o własne meble kiedy w naszym domu na dobre zagościła ciemność albo dziękować , że mamy kogoś takiego na kim możemy polegać nawet w chorobie.

Pięknie chronologicznie napisany pamiętnik w którym czytelnik delektuje się dosłownie każdym zdaniem. Nie ma w nim nic z przypadku zdanie za zdaniem - dzień za opisanym dniem czy miesiącem czytelnik  krok w krok kroczy z Anną i jej historią od leżenia w zamkniętym pokoju bez światła po myśli samobójcze aż do pierwszego wyjścia na własne podwórko  pod warstwą ciuchów z kapeluszem na głowie. Emocjonalna drabina czytelnicza, która uświadamia zdrowemu człowiekowi ile ma a ile może stracić. Autorka w sposób mądry nie pouczający pokazuje jaką wartość ma światło w naszym życiu. Jak trudny jest temat eutanazji i jak wiele choroba może wyczynić  w życiu człowieka.  Najsmutniejsze z  opowieści jest to, że nie ma zakończenia nasza bohaterka boryka się z chorobą i w dalszym ciągu kroczy etapami pod górę i spada w dół w ciemną czeluść czterech ścian aby wstać i iść znowu w stronę światła ....

Polecam Wam ponieważ naprawdę watro przeczytać coś tak pięknego jak pamiętnik, który nie jest melancholijny a zawiera dawkę małego humoru z ciągnąca się chorobą w tle ...






4 komentarze:

  1. Lubię taką pamiętnikarską narrację. Zapisuję sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie jest przeczytać dobrą recenzję, bo można chociaż na moment poczuć to co czuje osoba która czyta daną książkę:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger