Marta Pastewka - Co (prze)widziała Antonina

 Marta Pastewka jest obecnie uczennicą  LO w Warszawie. Książkę Co (prze)widziała Antonina, napisała w wieku 13 lat oraz książka ta jest jej literackim debiutem.

To jak autorka w wieku 13 lat jest w stanie stworzyć coś tak wielowarstwowego, jak ta książka - może książeczka to ja czekam na rozwój autorki, ponieważ w przyszłości może tworzyć całkiem dobre kryminały psychologiczne. 

Piotr Malczewski to zapracowany policjant, który pewnego dnia wyglądał zza okna na bladoróżowe niebo. Nagle dostrzega jakąś postać, chwilę później postać znika za to koło ławki leży zastrzelony mężczyzna. Udaje się ustalić , iż młody chłopak, który leżała w kałuży krwi to Marek Szosa. Aspirant Malczewski z obowiązku udaje się do rodziny zmarłego, aby zobaczyć się z rodziną zmarłego. W domu rodzinnym denata aspirant Piotr poznaje Antoninę siostrę zamordowanego. Antonina to dziewczynka, która czyta ludziom w myślach i przewiduje przyszłość. Dziewczyna na początku upiera się, że pomoże Piotrowi w rozwiązaniu zagadkowej śmierci jej brata, ale już na początku uprzedza-logiczne myślenie zostaw za drzwiami !

Tak książeczka ma aż stron 120 mało? Mało-logicznie można pomyśleć, co to jest 120 stron. Sama tak myślałam, dopóki dopóty nie zaczęłam czytać. Na pierwszy rzut oka mamy policjanta i małą dziewczynkę, którzy chcą rozwiązać zagadkę śmierci człowiek, który tak naprawdę nie żyje od wielu lat.  Logiczne myślenie nawet nie wchodzi w rachubę przy tej lekturze, ponieważ książka ma trzy rozdziały, przy których trzeba się skupić przy czytaniu, ponieważ nawet najmniejszy opis postaci zmyli czytelnika, a oprócz tego autorka postawiła na zabieg w postaci wykluczających się rozdziałów, co sprawia, iż książka jest inna od tych, które czytam.

Muszę dopisać również,  że książka posiada małe mankamenty. zyta się szybko i lekko, ale czuć w niej, że tak to ujmę " młodość autorki", co przekłada się na odbiór czytającego. Ale można pominąć ten fakt, a autorka ma czas na rozwinięcie się jako pisarka. 

Myślicie, że ten kot na okładce i te plamy krwi na skrzynce, to wszystko, co banalne i zwykłe w tej książce ja się myliłam i dalej mam w głowie, jak tak młoda autorka o takiej wyobraźni stworzyła książkę, gdzie dziewczynka widzi śmierć bliskich oraz do czego zdolny jest ojciec - do morderstwa dzieci. Moim zdaniem autorka ma jakieś mroczne myśli, które przekazuje na papier, a te czytane myśli z papieru dają do myślenia czytelnikowi. 

Mam nadzieję, że będę miała jeszcze okazję przeczytać inną książkę autorki i zobaczyć czy zrobiła postęp w pisaniu, ponieważ jak na debiut to " Co (prze) widziała Antonina, można się spodziewać, dobrej treści literackiej w przyszłości. 

Za możliwość przeczytania tak zakręconej książki dziękuję Wydawnictwu Psychoskok. 

4 komentarze:

  1. Ciekawy umysł się kształtuje autorce:)w wieku 13 lat takie książki hmm.... w przyszłości miejmy nadzieję że będzie pisała coraz lepiej:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taką nadzieję, ponieważ zalążek jest i to dobry !

      Usuń
  2. To dopiero debiut, ale skoro widzisz zalążek czegoś dobrego na przyszłość to warto zapamiętać nazwisko autorki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest debiut - zakręcony z nutką psychopatii a nazwisko zapamiętam :)

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger