Paul Cleave - Czyściciel

Zdjęcie czarno_biała em



Uderzająca cisza. Wilgotna trawa muska bose stopy, które pokonują park. Wilgoć powietrza miesza się z odorem potu i krwi. Ostatni haust powietrza ostatnie tchnienie...

Joe pracuje na komisariacie jako sprzątacz. Mało inteligentny chłopak, którego wszyscy traktują ulgowo. Karmi rybki dwa razy dziennie. Regularnie odwiedza mamę, której dosypuje trutkę na szczury do herbaty. Codzienne sprzątanie korytarzy czy też rozmowy z detektywami o postępach w ujęciu nożownika zajmują mu większość czasu. Nożownik z Christchurch uderzył ponownie. Joe uważnie śledzi postępy w dochodzeniu. Wie, że to nie robota byle partacza. Przecież sam zamordował sześć poprzednich ofiar. Szał oraz pogoń za zdemaskowaniem naśladowcy uruchamia lawinę prywatnego śledztwa. Morderca poszukuje mordercy. Jeden bardziej przebiegły od drugiego.
 Joe to postać dwuwymiarowa. Jedna strona jego osobowości określa go jako niezbyt inteligentnego chłopaka, który ma problem z wysławianiem się. Codziennie jeździ tym samym autobusem do pracy, przynosi  kawę znajomym. Potulny chłopak ubrany w ogrodniczki. Swoją ułomnością zdobywa zaufanie wszystkich współpracowników komisariatu. Odbiciem lustrzanym chłopaka jest jego fantazja do zabijania. W aktówce nosi noże. Gwałci i brutalnie zabija swoje ofiary, wynosi akta z miejsca pracy i podziwia postępy w ujęciu zbrodniarza. Garnitur, koszula, lateksowe rękawiczki oraz jego bardzo inteligentny pogląd na życie czynią z niego jednego z największych zbrodniarzy. Dosadnie wykreowana postać oraz pierwszoosobowa narracja. Zestawienie, które gwarantuje dokładne poznanie myśli Joe. Wewnętrzny strach bohatera czy też radość po dokonaniu morderstwa czuć jak na dłoni.

"Czyściciel" to krwawa powieść. Autor nie oszczędził brutalnych opisów. Psychopatyczna postać, która bez mrugnięcia oka łamie kości. Z rozdziału na rozdział mogłam podziwiać jak z napastnika, wychodzą jego wewnętrzne demony. Dwie osobowości w jednym ciele. 

Autor w całej tej historii zadrwił z wymiaru sprawiedliwości, przy czym cała bańka morderstw i kryminalna otoczka jest w moim odczuciu przerysowana. Morderstwo za morderstwem, a w komisariacie czekają na cud, aż dowody spadną z nieba! Irracjonalna operacja czy też wykradanie dokumentów to dwa z wielu przykładów, które można wymieniać jako objaw przekoloryzowania. Jednocześnie jest to książka przy której nie można się nudzić, ponieważ ciągle toczy się akcja. Obojętnie, czy jest wydmuchana do wymiaru absurdu czy też wywołująca wstręt i obrzydzenie, ale jest ciągły ruch. Główna psychopatyczna postać, która ratuje tę książkę z rozdziału na rozdział. Idealne zakończenie, które jest dopełnieniem tej powieści.

Krew leje się strumieniami. Ciała pozostawiane na parkingach. Smród krwi zmieszany z odorem rozkładających się zwłok! To nożownik decyduje, kto żyje, a kto umiera. 

























10 komentarzy:

  1. Świetna recenzja;) chętnie przeczytam o tak przebiegłym mordercy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja mi się podoba :-) jak będę miała ochotę na krwawą masakrę, to może po nią sięgnę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podoba mi się ta okładka! I na tym chyba zachwyt się skończy, bo krew, która leje się strumieniami przy policjantach liczących na objawienie, nie do końca jest tym, czego oczekuję w takich powieściach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie osobiście książka dobra, ale mankamentem jest fakt, że jest w większym czy też mniejszym stopniu przekoloryzowana.

      Usuń
  4. Jaka mroczna, klimatyczna okładka. Sama fabuła również wzbudziła moje zainteresowanie, a Twoja recenzja tylko utwierdziła mnie w przekonaniu, że chce przeżyć literacką krwawą jatkę z ,,Czyścicielem'' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak okładka jest interesująca. Z miłą chęcią poznałabym Twoje zdanie na temat tej książki.

      Usuń
  5. Ostatnio oddałam się trochę zbyt cukierkowatym lekturą, czas przegryźć czymś pikantnym, a ta pozycja wydaje się idealna! Jestem dziwną kobietą, ale lubię takie krwawe i odrobinę niesmaczne powieści, moja wyobraźnia pracuje wtedy na najwyższych obrotach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię czytać krwawe powieści. Życzę udanej lektury.

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger