Colleen Hoover - UGLY LOVE

zdjęcie czarno_biała em



Odsuwasz od siebie miłość. Udajesz, że nie potrafisz kochać. Udajesz, by nikt nie ujrzał żalu w oczach. Kolejny raz nakładasz maskę, pod którą kryje się pełen uczuć mężczyzna. Zerknij za siebie i powiedz, co widzisz? Widzisz przeszłość i ból...


Ona początkująca pielęgniarka. On z zawodu pilot. Oboje mają iskrę w oku. Tate i Miles. Młodzi, samotni, niech to, jak nie połączy ich coś więcej...Przeszłość dzieli, a co przyniesie przyszłość?

Ugly love to emocje. Galopująca dawka łez, pocałunków i niewypowiedzianych słów. Wszystkie te emocje, muskały moja twarz podczas czytania. Rezerwa emocjonalna została wystawiona na próbę. Poległam. Spodziewałam się emocji. Dostała je z nawiązką. Autorka wyciąga rękę i zaprasza. Przyjęłam zaproszenie i umarłam emocjonalnie. Nie potrafiłam wyznaczyć granicy pomiędzy własnymi przeżyciami a fikcją, jaką dostałam...

Autorka zachowała utarty schemat wykreowanych bohaterów. Młodzi, piękni, emocjonalnie rozdarci. Miles oschły z całym bałaganem w głowie. Tate ciągle balansuje. Czekałam, kiedy przeleje się szala. Upokorzenie i namiętność to mieszanka wybuchowa. Jej upartość zachwyca. Jego żal w oczach powala. Z jednej strony schemat może przerażać. Z drugiej strony oni wciągają. Ta dwójka bohaterów pochłania... 

Cała fabuła rozłożona jest w czasie. Przeszłość miesza się z przyszłością.  Paleta dwóch płaszczyzn, napisana jest z niebywałą lekkością. Książka jest naprawdę emocjonalna. Emocje nakrapiane są lekkością słowa. Idealne połączenie. Lekkość słowa i ciężar odbioru tej książki są sobie równe. Autorka dała popis. Ta historia nie jest banalna. Ona jest warta uwagi. 

Colleen Hoover stworzyła powieść, która ukazuje, jak odnaleźć siebie. Trzeba wbić wsteczny. Wrócić do miejsca, gdzie zaczęła się emocjonalna zagłada. Powiedź głośno, co czujesz. Padną niewypowiedziane słowa. Popłyną łzy. W oczach żal zamieni się w promyk radości...

Tak chciałabym  zapomnieć, że przeczytałam tę książkę. Inaczej sama nie ruszę do przodu...











34 komentarze:

  1. Widzę, że naprawdę zrobiła na Tobie wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emocjonalnie owszem zrobiła. Zabija została zachowana. Chciałabym przeczytać coś innego bez schematów...

      Usuń
  2. nigdy nic nie czytałam Colleen Hoover

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja czytałam, ale nie pałam miłością do autorki :)

      Usuń
    2. Tak, to bywa nie zawsze odbiór u czytelnika jest taki sam. Za, to kocham książki i ich czytelników. Ile czytelników, tyle opinii!

      Usuń
  3. Raczej nie moje klimaty, już trochę przejadły mi się tego typu ksiażki, aczkolwiek na zdjęciu jest jeden element, który bardzo wpisuje się w mój gust <3 xD
    Czekam na recenzję Lackberg :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się przejadły, ale chciałam przeczytać i nie żałuję:) To zabieram się za książkę P. Lackberg:)

      Usuń
  4. Nie ciągnie mnie do tej pani ;) Nie moje klimaty. W ogóle zauważyłam, że jeśli chce coś, co jest emocjonalne, wole sięgnąć po twór jakiegoś pana, niż pani. Kobiety są zbyt... przewidywalne i pretensjonalne. A takie historie z miłością, emocjami, szukaniem ważnych wartości są tak popularne, że w sumie nawet nie mam ochoty na nie patrzeć :D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I masz rację! A polecisz mi jakąś książkę pana? Z miłą chęcią przeczytałabym coś, co zostało napisane z męskiej ręki:)

      Usuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki autorki, jednakże "Ugly love" chciałam przeczytać już od momentu ukazania się pierwszych wzmianek o niej, więc mam nadzieję, że uda mi się tego dokonać w niedalekim czasie. Pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na emocje możesz liczyć. Jak przeczytasz daj znać. Z miłą chęcią przeczytam Twoją opinię :)

      Usuń
  6. Tak bardzo chcę przeczytać tę książkę!!! Bardzo lubię pióro Colleen Hoover i mam nadzieję, że i tym razem również mnie zachwyci! Oby już niedługo udało mi się ją kupić! :D
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę Ci, abyś jak najszybciej miała możliwość przeczytania. Czekam na recenzję:)

      Usuń
  7. Im więcej relacji z książki, tym bardziej nie mogę się doczekać aż po nią sięgnę. Dzięki Tobie wiem, że lektura rozwali mnie emocjonalnie na miliony kawałków, ale jestem gotowa nadstawić policzek i pochłonąć Ugly Love na jednym wdechu! :)


    www.zksiazkadolozka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak pisała emocje są. Dla mnie to jest najważniejsze. W takim razie, nastaw policzek i chłoń książkę...

      Usuń
  8. Już dawno nie czytałam niczego w takim klimacie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem Ci, że napisałaś rewelacyjną recenzję. Aż mam ochotę biec po tę książkę!

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój egzemplarz już czeka na półce. Niebawem się za nią zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę udanej lektury. Czekam na recenzję:)

      Usuń
  11. Tak bardzo chcę ją przeczytać! Na szczęście niedługo będę miała urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Będę musiała się zastanowić nad tą książką. W sumie to ostatnio nie sięgam po tytuły spoza fantastyki, ale kto wie, czy niedługo nie najdzie mnie ochota na coś bardziej emocjonującego. Chociaż jak na razie nie brakuje mi wrażeń podczas krwistych bitw i innych intryg. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W każdym rodzaju literatury jest szczypta emocji. Przyjdzie czas, też przeczytam chociaż jedna książkę z Twojej ulubionej fantastyki:)

      Usuń
  13. Świetna recenzja! Autorkę mam w planach, ale po Twojej opinii chyba przyśpieszę spotkanie z jej prozą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko, pozostaje mi życzyć miłej lektury

      Usuń
  14. Mam w planach tę książkę, tylko jak na razie z wolnym czasem u mnie krucho.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cyrysiu w tych czasach wszystkim brakuje czasu...

      Usuń
  15. Ta książka nie tylko wzrusza. Ona wwierca się w umysł znajdując tam swoje miejsce na zawsze. Uwielbiam tę powieść i zgadzam się z Twoim zdaniem.
    Świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję . Książka wywarła na mnie emocje i co się liczy!

    OdpowiedzUsuń
  17. Książkę mam w planach, czeka już na półce :) Maybe someday byłam zachwycona, natomiast Hopeless mnie zawiodło. Jestem ciekawa, jakie uczucia będę żywiła do tej pozycji :)
    livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Mnie niestety nie powaliła na kolana, a szkoda bo wydawało mi się, że to będzie najlepsza książka Hoover.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger