K. Bromberg - Raced

zdjęcie czarno_biała em


Wewnętrzne obawy blokują. Rozmowa z własnymi myślami-nie pomaga... Do jasnej cholery! Chcę czuć, patrzeć nieprzytomnym wzrokiem, kiedy znikasz za drzwiami. Teraz, natychmiast weź mnie w ramiona. Tańczę, jak wariatka pełna swobodnych myśli i upadam. Upadek niski, bolesny, w razie czego podasz mi rękę? Chłopcze! Pytam, podasz mi rękę, czy wiesz, co to miłość? Ja wiem. Jest jak wariatka. Uśmiech się i płacze. Kołysze mnie w ramionach, wrzeszczy i pociesza. To  jest miłość moja jako kobiety. On kocha inaczej. Miłość to słowo dalekie, kojarzone z bólem. Chodź, poznasz jego myśli. Poznasz je w Raced, to tu ścigany uczuciem obnaża swoje demony.


Raced to dopełnienie całej trylogii: Driven, Fueled i Crashed. Autorka stworzyła powieść, w której pożądanie i emocje grają pierwsze skrzypce. Nie czas i miejsce na wracanie do treści trylogii... W tej chwili interesuje mnie Raced z punktu widzenia Coltona. Bałam się! Założyłam, że będzie powtórka z Greya. Czekałam miesiącami, aż pojawi się księgarni. Kupiłam, przeczytałam i koniec. Pytasz, czy to odgrzany temat? 

Teoretycznie tak i nie. Uważam, że autorka wyszła naprzeciw oczekiwaniom czytelniczek. Sama przedmowa wyjaśnia, dlaczego powstała ta część. Ewidentnie Bromberg porzuciła swoje ograniczenia i weszła w Coltona. Dlaczego odgrzany temat? Istotnie wracamy do rozdziałów z trylogii, ale tylko w ramach  nakreślenia danej sytuacji. Będzie problem, ponieważ wiele czytelniczek uzna taki manewr za odwzorowanie. Moje zdanie będzie broniące autorki. Niby, jak miała stworzyć dopełnienie trylogii, bez wracania do treści powieści? Zrobiła to i wyszło przyzwoicie. Nakreśla, powraca i dopełnia tę część myślami. Drugą stroną odgrzanego tematu jest fakt, że autorka dodała mały bonus w formie współpracy z czytelniczkami. Wprowadza w kolejny rozdział z niebywałą lekkością. Dużo wyjaśnia i naprowadza. Bez kolorowania i upiększania, Emocjonalnie Raced odbiega od całej trylogii. Wyzwolił we mnie emocje, ale nie był to wulkan.

Zrobiła to i weszła w Coltona. Kobieta w skórze mężczyzny. W Raced jest tylko on i jego myśli. Pożądanie w oczach i brudne myśli wylewają z kart książki. Musiałam się zmusić, aby przyzwyczaić się do jego aparycji. Znałam go z poprzednich części, ale serwowanie go w pojedynkę, to wyzwanie. Szorstki, opryskliwy, wulgarny i ciągle myślący o  seksie. Pożądanie w jego oczach powala, a dobro w nim drzemiące porusza. Kwestionuje i kontroluje. Poznanie sytuacji z punktu widzenia Coltona wprawia w poczucie szczerości. Poznanie go z innej strony porusza. To jest przykład człowieka, dla którego słowo miłość ma wiele znaczeń. Balansowałam i chłonęłam razem z nim, to cholerne badziewie... Szukanie flagi wymaga czasu...

W Raced powróciłam do scen erotycznych. Zlepek wysmakowanych i ociekających w namiętność scen. Autorka w zadziorny sposób pokazała, jak mężczyzna przeżywa "pierwsze zdobywanie flagi". 

Dostałam porządną dawkę powrotu do trylogii. Pojawiły się nowe sceny. Autorka dała mi pełnego emocji mężczyznę. Ukazał jego prawdziwe JA. 

Przeczytałam wszystkie części, dlaczego już koniec!
















16 komentarzy:

  1. Pełny emocji mężczyzna? Już go lubię :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Colton to mieszanka wybuchowa! Arogancki typek, a w środku słodki jak cukierek :)

      Usuń
  2. Książka z punktu widzenia mężczyzny, lubię to;) muszę rozejrzeć się za całą serią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci całą trylogię. Mnie urzekła całkowicie.

      Usuń
  3. Chyba przestanę Cię lubić :P Zazdroszczę, że już jesteś po tej lekturze, ja jeszcze czekam na wolną chwilę, ale Coltona uwielbiam więc, zapewne podzielę Twoje zdanie :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak tylko książka pojawiła się u mnie w Empiku nie było na mnie mocnych- musiałam kupić. Czekam na Twoją recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa tematyka, muszę przyznać, że zainteresowałaś mnie do tej serii :)
    Dziwne, że jeszcze o niej nie słyszałam. Recenzja świetna!
    Pozdrawiam!
    SKRYTA KSIĄŻKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta trylogia wciąga, zniesmacza, obciąża czytelnika problemami, a jak dojdziesz do ostatniej części to padniesz :) Pozdrawiam serdecznie !

      Usuń
  6. Niestety zupełnie nie znam. Znaczy widziałam te książki gdzieś na półkach księgarni, ale kompletnie mnie nie zainteresowały. Ale cieszę się, że Ty jesteś zadowolona z lektury ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to bardzo jestem zadowolona! Pozdrawiam

      Usuń
  7. No patrz, nie wiedziałam, że jest jeszcze ten tom. Ależ mnie zaskoczyłaś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! pamiętam, że cała trylogia zarobiła na Tobie wrażenie. Przeczytaj, a sama ocenisz, czy to dopełnienie trylogii było konieczne...

      Usuń
  8. Nie znam tej trylogii, ale bardzo chciałabym poznać. Nie wiem tylko czy znajdę na to czas, ale będę kombinowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kombinuj Cyrysiu, ponieważ warto. Wiem dużo czytelniczek uzna tę trylogię za kolejny banał, a ja będę jej broniła. Jest cudowną odskocznią od codziennej rutyny.

      Usuń
  9. Nie znam tej trylogii! Ale podoba mi się i na pewno po nią sięgnę!(piszę szukając) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra jesteś :P przeczytaj, ponieważ warto poznać bohaterów, którzy irytują i dają poczucie bliskości. Miszmasz emocjonalny :)

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger