Adrianna Trzepiota - Zwilczona



Wyrzuć te stare trampki! Dlaczego się nie malujesz? Czy ty grzebienia nie masz? Słyszę, to często. Uwielbiam moje stare trampki, dlaczego miałabym je wyrzucić! Nie lubię się malować, lubię naturalność. A włosy czeszę, a może na weekend tego nie robię? Tak nie robię. Tak chcę być wolna. Bez nakazów i zakazów. Będę królową swojego bałaganu... Tak jest mi dobrze.

Mazurskie miasteczko, a w nim Jaśmina. Gdzie jezioro łączy się z lasem i gubi swoje wody za horyzontem, mieszka ona. Otoczona piękną tęczą miłości. Mąż oddany i kochający. Mała córka pragnąca miłości i bliskości. Wypadek męża zmienia wszystko. Ten oddany przeradza się w marudę, żadną posługi. Grozi jej zwolnienie z pracy. Czy Jaśmina pociągnie, to wszystko? Ona należy do dwóch światów. W jednym chce być matką, żoną i kochanką, a w drugim odkrywa prawdę o sobie... Magia ujrzy światło dzienne. Ona Jaśmina, ona wilczyca. 


Bohaterów w tej powieści nie zabrakło. Trzy przyjaciółki Jaśmina, Zośka i Lena. Zestaw kluczowy, żona, przyszła rozwódka i singielka. Trzy dojrzałe kobiety, które mają pasje, pracują i spędzają czas razem. Postać Jaśminy szeroko rozwinięta. Czułam jej głębsze przemyślenia i rozważania. Idealny obraz matki. Idealna nauczycielka, która chce czegoś więcej od życia. Ona jest husky girl. Zmysłowa, drapieżna o czujnym spojrzeniu. Chce być wolna! Polubiłam ją. To kobieta o dwóch twarzach. Zośka i Lena postacie poboczne, ale ważne. Razem łączy je siła, tymczasem każda z nich boryka się ze swoim bagażem. Pojawił się kochanek Władek i namieszał...

Romans się rozwijał. Czytałam cudze listy, a jakie piękne były! Poezja i dalekosiężne plany. Uczucie rodzące się w ukryciu. On ją rozumiał i doceniał. To on głaskał ją czułymi słowami w listach. Rozbudzał jej kobiecość  i muskał jej twarz. Jaśmina kobieta niedoceniona. Ona szuka wsparcia, a on ją wspiera. Autorka pozwoliła sobie na uknucie romansu. Sam obraz romansu mnie nie przekonał. Przekonały mnie listy. Pięknym słowem pisane.

Dostałam zapach ziół, piękną przyjaźń i głębsze przemyślenia autorki. Codzienność niedoceniona, lecz przeżyta. Po tej książce chcę doceniać codzienność. Żyć dla siebie nie dla innych. Autorka stworzyła dzieło krzyczące: kobiety zróbcie coś dla siebie! Mąż ma ręce? Kolację zrobi sobie sam! Jednak to robimy. Usługujemy, gotujemy, a na końcu słyszymy: mamuśka, podaj piwko! Ręce opadają. Autorka nakreśliła znaczenie słów: mamuśka podaj... Jak mężczyzna zwraca się do kobiety słowem mamuśka, w tym momencie upada nasza kobiecość. Mamuśka! To wam smarki wycierała...

Zwilczona to typowa powieść kobieca. Uświadamia, ale nie poucza. Wciągnęła mnie w swoje jęzory ogniste. Uświadomiła, że trzeba walczyć, a nie być biernym podglądaczem swojego życia. Zabrało mi tej magii. Autorka nakreśliła temat  tajemnicy, ale było mi mało. Stara szeptucha i tarot. Magia kart i ucieczka w inny świat. Tarot absolutnie mnie nie przekonał. Łączy się z wyborami i życiem, ale to nie dla mnie. Ta strona książki nie wywołała u mnie emocji. Oddałam się stronie głębszych przemyśleń.  Autorka pisze i dobiera słowa tak, aby miały moc przekazu.

Adrianna Trzepiota  napisała o życiu, kobietach i magii ziół. W powieść wplątała historię. Otoczyła, to wszystko niesamowitym przekazem. Uświadamia, że jest druga ona. Ona chce wyjść z ukrycia i wyć z zachwytu. Inne wcielenie nas samych. Każda z nas ją ma, lecz nie każda chce, aby ona wyszła z ukrycia.

Jest to książka o nas kobietach. Autorka miesza miłość, intuicję i zdrowy rozsądek. Wyszła z tego powieść, która uświadamia, że jesteśmy ważne. Każda z nas ma prawo walczyć o lepsze jutro...

Jestem historią siebie samej. Noszę stare trampki, bo lubię! Robię wszystko, aby przeżyć życie godnie. Spełniam marzenia i idę do przodu.... A ty jesteś kobietą o dwóch twarzach? Przeklinasz męża w duchu, a z uśmiechem na twarzy podajesz mu obiad? Pozwól jej wyjść...















Za egzemplarz do recenzji dziękuję


33 komentarze:

  1. bardzo intrygujaca pozycja bym sobie ja przeczytala :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Słyszałam coś tam o tej książce, jednak sądzę, że nie jest ona do końca dla mnie.. :>
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Każdy ma swój gatunek, wiesz ja stronie od fantasy :)

      Usuń
  3. Ciekawa jestem tych listów, które tak Cię urzekły;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam ją, nie zaczarowała mnie, ale najgorsza również nie była.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka nie jest zła. Strona magii nie dla mnie, ale strona opisu znaczenia kobiety dla mnie zasługuje na polecenie.

      Usuń
  5. Przyznaję, że ta pozycja nieco mniej mnie interesuje, choć dobrze, że niesie ze sobą przesłanie. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygowała mnie książka ;) a szczególnie te listy :D pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście, że kobiety są ważne. Zawsze musimy pamiętać o tym, że też mamy coś do powiedzenia i że zasługujemy na szacunek! Fajnie, że powstają takie książki, choć z drugiej strony to niepokojące, że we współczesnych czasach kobiety wciąż trzeba na ten temat uświadamiać...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie trzeba uświadamiać! Bije, pije, zdradza-ale teściowa-matka -wybacz mu! Straszne zjawisko...

      Usuń
  8. Każda kobieta powinna pamiętać o sobie samej bo zbyt często o sobie właśnie zapominamy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tej książce, jednak opis zachwyca:) Mam nadzieję, że kiedyś ją dorwę, bo z przyjemnością przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podoba mi się tytuł. Motyw wilka jest wspaniały. *-*
    Zapraszam na konkurs u mnie: http://cudowneksiazki.blogspot.com/2016/06/konkurs-do-wygrania-fobos.html
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilczyca drzemie i czeka, aż będzie miała swoje pięć minut :P

      Usuń
  11. Ja niekoniecznie przepadam za literaturą typowo kobiecą, chociaż nie przeczę, że raz na jakiś czas i po takie książki sięgam, być może więc kiedyś sięgnę i po "Zwilczoną" :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Koniecznie muszę ją dopisać do listy książek w kolejce :) Jestem bardzo ciekawa tego co mi uświadomi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, a jestem ciekawa, co powiesz na tę książkę:)

      Usuń
  13. Za literaturą kobiecą nie przepadam, więc ta książka raczej nie jest dla mnie, mimo, że tytuł ma naprawdę intrygujący!
    Pozdrawiam cieplutko, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
  14. Czytałam już kilka skrajnie różnych recenzji na temat tej książki, więc sama nie wiem... Może kiedyś, jak książka sama wpadnie w moje ręce, to ją przeczytam, chociażby z czystej ciekawości ;) Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważam, że trzeba samemu przeczytać, aby ją ocenić. Oczywiście nie jest najlepsza, ale ja znalazłam w niej coś dla siebie :)

      Usuń
  15. Mam ją na swoim stosiku, mam nadzieję, że w lipcu jeszcze przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger