Kelli Estes - Jedwabna opowieść



Stojąc na pomoście, spoglądam na wodę. Uderzające fale o brzeg uspokajają, a lekki wiatr otacza mnie swoim ramieniem. W głowie mam huragan myśli, ile anonimowych twarzy pozostało w wodzie. Wdech i wydech, a później nicość...

Zapach słonej wody i piaszczysta droga. Drzewa, przez które przebijają się promienie słońca. Piękny krajobraz, a pomiędzy tym wszystkim posiadłość. Dom dziedziczy Inara. Babcia cioteczna jej matki pozostawia Inarze kawałek siebie. Szybkie oględziny posiadłości. Pierwotny plan mówi, że posiadłość ma być przebudowana na pensjonat. Bieg zdarzeń zawraca w momencie, kiedy Inara znajduje kawałek materiału, na którym widniej  dziwny haft. Co łączy Inarę i kobietę, która stworzyła historię na materiale? 

Patrząc w jej oczy, znajdziesz wszystko. Ból, wspomnienia, dobroć, cierpliwość i miłość. Mała i drobna o silnej woli do walki. Pluli jej w twarz, a ona nie reagowała! Ona szuka obrazów w swojej głowie. One pozwalają trwać jej w czasach, których przyszło jej żyć. Morze dało i morze zabrało. Takie określenie najbardziej pasuje mi  do Mei Lien. Przedstawiłam obraz młodej Chinki. Morze uratowało ją przed śmiercią, ale morze zabrało jej bliskich... Śmierć nadeszła, a ja kurczowo trzymała książkę. Autorka wykreowała postać dziewczyny, która zawładnęła moim umysłem... 

Ile on może zrobić dla niej? Dużo. Ona w jego oczach zobaczyła życzliwość i zrozumienie. Ocalił ją, kiedy morze wypluło ją na brzeg. Brodaty o szorstkich dłoniach. Absolutnie nie gbur. Życzliwy i pomocny dla sąsiadów. Joshep przestał być sąsiadem. Biali ludzie pluli mu na buty, omijali szerokim łukiem i kazali wynosić się z posiadłości. Przyczyna zachowania była jedna. Ona jest Chinką. Widziałam w ich oczach jedność i miłość. Dwójka bohaterów z przeszłości. Trwali do końca w świecie pełnym plugawych ludzi... 

Przyszłość dała mi Inarę. Młoda, wykształcona i pewna siebie. Dążąca do celu. Dziewczyna pełna uczuć i dobroci. Delikatnie kłamie, aby nie zrazić do siebie bliskich. Dąży do poznania prawdy o Mei Lein. Z przykrością muszę stwierdzić, iż Inara nie wywołała we mnie tylu emocji, co postać młodej dziewczyny o azjatyckich korzeniach.

Historia i współczesność równoważy się w tej powieści. Przeszłość to brak tolerancji. Autorka dopracowała swoje dzieło. Szczegół goni szczegół. Idealnie przedstawiona historia chińskich imigrantów żyjących w Stanach Zjednoczonych.  Jedzenie, ubiór i zasady zachowania namacalne! Opis powstawania haftu, jako motywu przewodniego całej historii, coś pięknego. Każde pociągnięcie igłą miało znaczenie. Przyszłość to odkrywanie tajemnic. Pętla niedomówień, w których ciągle pojawiają się bliscy Inary. Historia, którą stworzyła autorka łączy XIX w. oraz lata współczesne. Dawka historii płynie z tej książki. 

Ludzka chytrość i brak równości społecznej. Postawić oba przypadki na wadze i będą sobie równe. Autorka porusza wiele ważnych tematów społecznych, o którym można dyskutować bez końca. Dwa różne światy. Dwie różne bohaterki i jeden dom. Piękna miłość, która rozwija się z dnia na dzień. Kłamstwa i wygórowane ambicje. Fakty łącza się z fikcją literacką, dołożyć do tego idealnie wykreowanych bohaterów. Powstaje z tego powieść, która jest warta uwagi. Jest to debiut autorki. Dopracowany w szczegółach, a wiedza autorki wylew się z kart książki. Długie opisy potrafią męczyć, ale w tej książce dały mi one poczucie wiedzy. Bez domysłów, bez zbędnych pytań. Autorka zadbała o wszystko. 

Jedwabna opowieść to książka, w której nie ma miejsca na śmiech. Ona nie rozluźnia atmosfery, aby czytelnik miał poczuć lekkość tematu. Ona pokazuje, że człowiek jest zdolny do wszystkiego... Nie bójcie się umarłych!  Bójcie się żywych...




















Za egzemplarz do recenzji dziękuję





25 komentarzy:

  1. Dzisiaj do mnie dotarła. A teraz jestem jej jeszcze bardziej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja podziękuję. Nie... nie mam siły na taką powieść.

    OdpowiedzUsuń
  3. Powieść nie jest łatwa, widać, że autorka skupia się na wielu tematach społecznych. Może kiedyś się na nią skuszę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Temat jest interesujący i ksiązkę czyta się bardzo szybko :)

      Usuń
  4. bardzo sympatycznie się zapowiada klimat by wciągał mnie;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale świetne ostatnie zdanie o umarłych i żywych - święta prawda :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To nie książka dla mnie, ale recenzję czytało mi się szalenie ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  7. To jedna z piękniejszych książek, jakie czytałam. Długo nie mogłam przestać o niej myśleć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznaję Ci rację ta książka jest piękna :)

      Usuń
  8. To musi być mocno wciągająca historia. Lubię takie tematy.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie słyszałam o tej ksiażce, ale nie jest ona z gatunku, po który najczęściej sięgam. Chociaż wydaje się być ciekawa, to raczej nie sięgnę, bo obawiam się, że mogłaby mi nie przypaść do gustu...
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam kiedyś bardzo podobną książkę, ale byłam mocno rozczarowana. Mam nadzieje, że ten tytuł jest zupełnie inny i podobałby mi się dużo bardziej :) Bardzo intryguje mnie ten haft ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka absolutnie mnie nie rozczarowała.

      Usuń
  11. Wiesz zapewne, że czytam książki po to, aby się pośmiać i rozluźnić. Więc uważam, że to powieść zupełnie nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Te detale, o których piszesz, mnie bardzo zachęcają do tej lektury.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Detale są dopracowane, a mi dały poczucie wiedzy podczas czytania :)

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger