Magdalena Witkiewicz - Po prostu bądź




Całe liceum przechodziliśmy razem. Później studia i szybkie zaręczyny. Akurat przechodziliśmy obok jubilera. Trzy miesiące później stałam w białej sukni na ślubnym kobiercu. Wszystko organizowane z dnia na dzień, szybko, aby w końcu być razem. Nie wyobrażam sobie, aby go zabrakło. Potrafię wyjść z domu z nadętym nosem. Po lekturze Magdaleny Witkiewicz, a niech się pali, a niech się wali nigdy nie wyjdę z domu bez pożegnania...


Paulina ma plan na życie, który został narzucony przez rodziców. W przyszłości ma paść krowy i prowadzić gospodarstwo. Dziewczyna ma w nosie krowy, pola i uprawy! Ona chce rysować, ona chce iść na studia i rozwijać swoje pasje. Kończąc liceum, ma plan, aby dostać się na studia. Wyjazd do Gdańska na uczelnię miał zapoczątkować nowy okres w życiu Poli. Kiedy poznaje Aleksa jej życie, nabiera rumieńców. Co szybko się zaczyna, a jakże ma szybki koniec... Historia daje jej szansę na nową miłość. Czy Pola będzie w stanie znaleźć szczęście? Czy zgodzi się na układ, który będzie uwierał ją z każdej strony?

Obraz życia na wsi. Pola, krowy i obory. Rodzice zmęczeni życiem, określają przyszłość młodej dziewczyny. Gospodarstwo i mąż wybrany przez matkę i ojca. Nieposłuszeństwo grozy wygnaniem z domu. To jest straszne, ale prawdziwe. Moja uwagę, podczas czytania zwrócili rodzice Poli i sposób ich bycia. Uważam, że autorka realnie pokazała, jak toczy się życie w takich domach. 

Dopracowana postać Poli idealnie oddaje jej stan. Poznajemy dziewczynę, która jest pełna życia. Dalsze jej perypetię obrazują dziewczynę zamkniętą w swoim kokonie emocji. Jedna dziewczyna i dwa obrazy. Nie ma możliwości, aby nie zrozumieć jej zachowania. Czas leczy rany, a ona poddaje się leczeniu. Leczy się czasem, który przelatuje jej przez palce. Uważam, że jest to idealnie wykreowana bohaterka, która obrazuje, jak można stać się pionkiem w grze emocji. Łukasz! Nie mogę pozostawić tego bohatera bez komentarza. Ideał! Absolutnie nie w kwestii budowy ciała... Idealny materiał na męża, kochanka, chłopaka, a nich będzie, kim chce! Serce chłopak ma na dłoni. Jest gotowy oddać wszystko. Kocha i w całości oddaje swoje uczucia. 

Autorka pokazała obraz życia w stanie uniesienia. Pierwsza miłość, pierwsze spojrzenia, pierwszy dotyk. Otoczenie pachnie cynamonem i namiętnością. Zachwyt i radość goszczą w sercach. Z drugiej strony puste spojrzenie i zimne ciało. Powietrze nie pachnie już cynamonem i namiętnością. Ono pachnie łzami i zwierzęcym rykiem...  Magdalena Witkiewicz pokazała, że nie ma stanu pewności w życiu. 

Jest to jedna z nielicznych książek, którą przeczytałam w jedno popołudnie. Czytałam i nie mogłam przestać. Przeczytana w niedzielę dalej nie daje mi spokoju. Niby prosta, przewidywalna, ale ciężka od emocji. Te emocje ciągle mi towarzyszą. Strata zawsze boli. Autorka połączyła wyrwany z gardła szloch, niedowierzanie, wrzask i upadek psychiczny młodej kobiety w jedność. Wspomnienia każdego dotyku jego dłoni i jej słone łzy, ściskają za serce. Ton i słowa autorki wyrwały mnie z pewnej bańki. Ewidentnie książka ma chwycić za serce i chwyta. Minusem książki jest ewidentny brak zaskoczenia. Wszystko jest jednotorowe i  przewidywalne. Mocną stroną są emocje! I na nie można liczyć. 

Życiowa książka, która wprowadza w stan różnych emocji. Autorka daje na jej kartach obraz miłość, przyjaźni i obraz zwykłego życia. Delikatnie i subtelnie opisuje uczucie, aby później wyrwać czytelnika ze strefy komfortu. Pokazuje, że przyjaźń jest warta zachodu.

Po prostu bądź uświadamia, że świat nie kończy się na odejściu bliskiej osoby. Wylej łzy i rozładuj złość! Idź i spełniaj swoje marzenia! Pozwól sobie na miłość, przecież ona jest piękna... Polecam!













51 komentarzy:

  1. Uwielbiam książki przepełnione emocjami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym przypadku na emocje możesz liczyć :)

      Usuń
  2. Ona jest fantastyczna. Brak zaskoczenia jest zastąpiony emocjami, które towarzyszą mi, a tyle czasu minęło od jej przeczytania...

    OdpowiedzUsuń
  3. Cieszę się, że Ci się podobała. Rewelacyjna powieść!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się, że czas spędzony z tą książką nie był dla Ciebie stracony, ale ja się nie skuszę. Przeczytałam dwie książki tej autorki i zrozumiałam, że mamy o wiele lepszych autorów (oczywiście to tylko moje skromne zdanie) i to im wolę poświęcać popołudnia :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szanujmy każdego zdanie :) wiesz szukam tych książek :P

      Usuń
  5. Bardzo ciekawie opisana książka, ale nie skuszę się. Wolę jednak przygodowe ksiązki i gatunek fantasy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie emocjonalne historie bardzo lubię;) ciekawa jestem, jak autorka przedstawiła życie na wsi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota jak na wsi :) emocje są i możesz na nie liczyć :)

      Usuń
  7. Czuję, że tego Łukasza szybko polubię :) Powieść mam w planach. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest postać idealna! Ma swoje za uszami, ale jest hmmm

      Usuń
    2. Potrafisz zachęcić :) ach...

      Usuń
  8. muszę w końcu przeczytać jakąś książkę tejże autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna powieść. Zrobiła na mnie ogromne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie również zrobiła wrażenie, aczkolwiek spodziewałam się czegoś innego :)

      Usuń
  10. Piękne przesłanie, które napisałaś na końcu. "Walcz o marzenia i żyj dalej" :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O Witkiewicz już od długiego czasu jest dość głośno. Autorka zaskarbiła sobie serca wielu czytelniczek. Ale ja nie czuję tego typu literatury. Chociaż bardzo dobrze czytało się Twój pełen od emocji tekst, to ja raczej nie pozwolę sobie na miłość w takim wydaniu :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście jeżeli nie czujesz tego typu literatury nic na siłę :)

      Usuń
  12. To nie mój klimat, ale sama studiuję w Gdańsku i zastanawiam się jak miasto zostało przedstawione w książce ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. Widzę, że zapowiada się wspaniała historia. Z pewnością ją poznam.

    OdpowiedzUsuń
  14. Szkoda, że w tej historii brakuje elementu zaskoczenia, ale i tak naczytałam się o niej ogromu zachwytów, więc cieszę się, że już czeka na półce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekam na recenzję i twoje wrażenia :)

      Usuń
  15. Książka z pewnością opowiada piękną historię, ale historia raczej nie jest taką, która by mnie w jakiś sposób mogła zaskoczyć czy poruszyć. Nie przepadam za takimi książkami.
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie czytaj :) a może kiedyś się skusisz :P

      Usuń
  16. Jeśli książka skrywa w sobie wiele emocji, to pozycja zdecydowanie dla mnie :) Nie czytałam jeszcze tej pozycji, ale słyszałam o niej wiele pozytywnych opinii.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak opinii znajdziesz wiele, ale tę książkę trzeba przeczytać, aby wyrobic sobie o niej zdanie :)

      Usuń
  17. Aż chcę poznać tego książkowego Łukasza! :) aleś mnie przekonała, jak nigdy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, chociaż raz mi się udało!

      Usuń
    2. Często ci się udaje, ale tym razem przeszłaś samą siebie :)

      Usuń
  18. Dla tego Lukasza chyba przeczytam ta książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Z ta pania tez mi nie podrodze jakos nie mialam okazji xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze przyjdzie czas, a może przeczytasz :)

      Usuń
  20. Lubię książki Magdaleny Witkiewicz, są naprawdę ciekawe i poruszają ważne tematy,ale jakoś tak lekko są opisane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w planach pozostałe książki autorki :)

      Usuń
  21. Ładnie opisana ;) Lubię książki naładowane emocjami, dlatego porozglądam się za tą :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Coś kiedyś słyszałam o tej historii, ale chyba Twoja recenzja jest pierwszą, jaką na jej temat czytam. I przyznam, że zainteresowałaś mnie nią. Zwykle nie czytam książek o takiej tematyce, ale te emocje, które opisałaś robią naprawdę dobre wrażenie :>
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  23. O Magdalenie Witkiewicz słyszałam już mnóstwo razy i chyba jeszcze nie widziałam żadnej negatywnej recenzji na temat jej książek, dlatego podczas najbliższej wizyty w bibliotece koniecznie muszę wypożyczyć coś spod jej pióra ;)
    Pozdrawiam cieplutko, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger