Rafał Wałęka - Pożądanie na żądanie




Blond włosy i anielski uśmiech. Skrzydła i pielucha, bo nie napiszę, że lata z gołym tyłkiem! Wieczny optymista z łukiem i strzałą. Punkt docelowy,  za każdym razem jest inny. Raz jest to pewny siebie laluś, a później będzie to piękna dziewczyna. A może będziesz to ty? To on łączy ludzi. Wiesz, kto to? Kupidyn! On łączy tych, co los  zdążył już podzielić...


Płatny zabójca Marcin Bekas. Lekkoduch, pijaczyna niestroniący od przygodnego seksu. Wolny ptak i rutyniarz. Przyjmuje zlecenie. On nie pyta, kto to? On pyta, za ile? Pewnego dnia dostaje zlecenie. Kawiarenka "Niebko" spotkanie z kobietą w kapeluszu. Cel spotkania to zlecenie. Plan był jasny i prosty! Marcin zabija Kupidyna. Kto teraz będzie rozsiewał miłość? Czy płatny zabójca będzie w stanie wcisnąć się w pieluchę i dać ludziom uczucie miłości? A może nie będzie miał wyjścia? Bo sam padnie ofiarą "głupiego uczucia"...


Pożądanie na żądanie to moje drugie spotkanie z autorem. Po przeczytaniu deFektu Lucyfera myślałam, że autor niczym mnie nie zaskoczy. Głupia byłam! Zaskoczył mnie. 

Autor ma dystans sam do siebie. Obiektywnie zagarnął krytykę i poprawił Pożądanie na żądanie. W pierwszym wydaniu, jak sam Wałęka wyjaśnia, zarzucano mu dużo. Błędy oraz  brak korekty tekstu i mało wyraziste postacie... Autor wziął sobie do serca wszystkie przytyki i tekst poprawił! Powieść  prosta, pełna humoru, z lekkim nakrapianym motywem  kryminalnym, ale jaki morał...

Kim on jest? Płatny zabójca, a do tego mały z niego alkoholik. Flirciarz o uwodzącym spojrzeniu. Rozbraja uśmiechem, spełnia marzenia i do tego analizuje zwykłe słowa. On kocha kobiety, a kobiety kochają jego hmm. Stroni od stałych związków. Ba! On nie widzi się w stałym związku. Mordowanie dla niego, to nic... Kiedy poznaje Izę, chce zmienić swoje życie. Ciężko być Kupidynem i płatnym mordercą w jeden wieczór. Drugim ważnym bohaterem  jest Kamil. Mały skrzat, który popija mleko. Połączenie tych dwóch bohaterów w dialogu, to salwy śmiechu.  Wykreowani bohaterowie spełnili moje oczekiwania. Wszystko, co chciałam o nich wiedzieć, dostałam to. 

Autor idealnie oddał obraz przemiany bohatera. Jak uczucie wpływa na jego światopogląd. Sprawia, że chłonie kolory, a  czarne chmury pozostawia za horyzontem. Uświadamia, że dla miłości można zrobić wszystko.

Połączył komedię z kryminałem. Z tej mieszanki wyszedł ciąg logicznych zdarzeń. Postawił na szali słowo miłość i starał się je określić. Określił je rzeczowo, ale z nutką ciepła. Czytałam i stawiałam sobie pytanie za pytaniem. Ile jest autora-tego prawdziwego w książce? Jest namacalny. Wyszukałam go między zdaniami. 

Nie kładzie na kolana, ale nie jest zła. Momentami przerysowana fabuła z bohaterem, który powala. Ciężko mi ukierunkować swoje myśli. Humor wylewa się ze stron.  Prosty i lekki język sprawia, że chłoniesz słowo pisane. Raz narratorem jest sam autor, a za chwilę narrację przejmuje Marcin, jako bohater powieści. Połączenie dwóch sprzeczności w dialogach pomysł idealny.  Marcin i Kamil mieszanka wybuchowa. Porównania zwalają z krzesła.  Autor jest bystry i czujny. Prowadzi fabułę tak, aby czytelnik czytał dalej. Myk jest w tym, że czytasz dalej! Aby dojść do sedna sprawy. Morał jest plastycznym obrazem nas ludzi. Miłość masz w sercu, czy gdzie ją masz?

Ciężko mi określić całokształt książki. Ona wciąga, ale nie jest wyszukana.  Ma morał, który każdy doceni.  Salwy śmiechu gwarantowane. Znalazłam w niej kawałek autora. Stoję nad przepaścią! Drugi raz w życiu nie wiem, po której stronie mam się opowiedzieć... Przeczytałam, a myśląc o tej książce mam jedno-głupi uśmiech na twarzy... Aby ocenić, przeczytajcie sami. 


Warto poznać twórczość autora. Jest młody, ale prężnie idzie do przodu. Uczy się na błędach, a to trzeba docenić. Nie rozumiem, dlaczego autor, który pisze tak dobrze nie wydaje książek w formie papierowej. Wydaje, ale sporadycznie. Szkoda... Pożądanie na żądanie jest dostępne w formie papierowej.

Nie odwracaj się od niej.  Miłość nie będzie czekała wiecznie. On stoi za rogiem i z Łukiem Erosa. Trafiony! Teraz tylko popatrz, jak rodzi się miłość... W sercu nie w ...! 




Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi.







32 komentarze:

  1. Bardzo dobrze przemawia na rzecz autora fakt, że krytykę przekuł na coś pozytywnego - własny rozwój. Książka wydaje się mieć zabawna fabułę, którą z chęcią bym przeczytała. Szkoda, że nie na wydania papierowego :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wydanie papierowe, a sam fakt, że autor prężnie idzie do przodu jest bardzo ważne.

      Usuń
  2. Lubię mieszaninę komedii z kryminałem więc mi już się ta historia podoba. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Humor autora zabija w tej książce :)

      Usuń
  3. Zaciekawiłaś mnie, ta pozycja wydaje się naprawdę warta uwagi! :D
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo jest warta uwagi. Fabuła mnie nie powaliła, ale sam morał jest cudny :)

      Usuń
  4. Może w wolnej chwili faktycznie dam się namówić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co Ci szkodzi przeczytać. Zawsze możesz zrezygnować z czytania :)

      Usuń
  5. uwielbiam polska literature wiec na pewno bym siegnela p tego pana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sięgnęłabyś po autora? Nie ładnie haha.

      Usuń
  6. Uwielbiam komedie więc i na tę się skuszę, szkoda tylko że nie jest dostępna w wersji papierowej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale fajny tytuł :)
    Sama fabuła również brzmi intrygująco i zabawnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja już prawie płakałam ze śmiechu czytając recenzję więc nie wiem jak by się skończyło czytanie książki, ale z chęcią bym spróbowała ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, a przekonasz się, że pióro autora jest warte poznania :)

      Usuń
  9. Muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Połączenie kryminału z komedią? To brzmi naprawdę ciekawie i z pewnością zachęcająco :D Wielki plus również za sam tytuł, pozostaje w pamięci :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idealne połączenie. Tak tytuł jest chwytliwy.

      Usuń
  11. Myślę, że taka konwencja by mi przypadła do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zawsze możesz przeczytać ":)

      Usuń
  12. Można by było po nią sięgnąć w wolnym czasie. :) A jak widzę, czytasz Zwilczoną. Jestem ciekawa Twojej opinii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak czytam i jestem w połowie, a moja głowa goni myśli.

      Usuń
  13. Rafał Wałęka to autor mi znany i ceniony, dlatego z przyjemnością sięgnę po tę pozycję:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie Ciebie nie muszę przekonywać, że warto przeczytać książki autora.

      Usuń
  14. Bardzo fajny opis kupidyna, a z książką jeszcze nie miałam okazji się spotkać. Jednak planuję nadrobić te zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio z wielką chęcią sięgam po takie komediowe historie. W końcu potrzeba trochę rozluźnienia, a ta pozycja wydaje się do tego idealna. :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubię jak ktoś ma dystans do siebie i lubię się śmiać :) czyżby to była książka dla mnie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że dla Ciebie z twoim poczuciem humoru...

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger