Wchodzi facet do księgarni i ?? - czyli 4 cechy bohaterów książkowych

D
Każda kobieta, która mieszka z mężczyzną, pod jednym dachem wie, ile prawdy jest w takim zwykłym żarcie. Legendy i baśnie można pisać o mężczyznach i ich zachowaniach. Wzrokowcy, mają dwie głowy, ale zlewu z naczyniami nie widzą! Kochają kobiety, które mają rozchwiania emocjonalne. Klata jak u pirata? Absolutnie nie! Obrzydliwie bogaci, pewni siebie i bezczelni. Zapraszam na cztery  cechy bohaterów książkowych.


Dziś nie wtorek? A myślałem, że zajrzysz mi w rozporek! Czyli bożek seksu

Mogę zrozumieć wszystko. Rozumiem, że można pisać o potrzebach seksualnych. Nie bądźmy dziećmi, ale tak od razu od czwartej strony! Jedno spojrzenie, uśmiech i już fantazje. Gdzie gra wstępna! Czy jestem staroświecka? Jestem otwarta na literaturę erotyczną, ale przytłacza mnie bohater, który od czwartej strony myśli tylko, jak dziewczyna będzie wyglądała w całej gamie Kamasutry! Od dłuższego czasu zastawia mnie fakt, dlaczego autorki tak nachalnie tworzą obraz takich bohaterów. Można porównać seks literacki do gry w brydża: Jeżeli nie masz dobrego partnera, to musisz przynajmniej mieć dobrą rękę... do pieniędzy oczywiście. 

Ćwiczę regularnie mała! Siłownia, kurczak i szał spoconych ciał. Czyli seksowne V u dołu brzucha.

Ściąga koszulkę i padam. Obojętnie Michael, Tom, Rob, niech będzie i Jurek. Moje oczy błądzą. Klata i brzuch jak po renowacji. Umięśnione, jędrne tylko całować. Siłownia codziennie. Później prysznic, lekko wilgotne włosy i ręcznik na biodrach. Naprawdę? Tak! Wszyscy młodzi i wysportowani. Moje pytanie, a gdzie podział się bohater przeciętny? Z lekkim brzuszkiem i zarostem! Zabrakło już takich. Szkoda, ponieważ chciałbym przeczytać o Kaziu, któremu-tam wisi i tam odstaje. Dramatyczny obraz mam przed oczami. Oni zawsze są facetami pierwsza liga. Oni nie muszą oszukiwać siebie, nie musza oszukiwać kolegów, ale drogie kobiety ja getrów nie oszukam! Idę na siłownię...

Płacz, rycz i tak do mnie wrócisz! Czyli oni kochają płaczki i wariatki emocjonalne.

Pierwsze spotkanie i wprowadzają zasadę numer jeden z mojej listy. Czyli tu jest za drogo, może pójdziemy do mnie? Pierwsza noc, aż iskrzy. Oni zawsze wybierają kobiety, które mogą od siebie uzależnić. Wariatki emocjonalne krzyczą: dlaczego mnie nie kochasz! A on odwraca się na pięcie i idzie! Przebiegłe cwane liski. Coraz częściej spotykam bohaterów, którzy wymownie twierdzą: Ty nie dasz sobie rady sama! Nie mogę Cię zostawić! Jesteś emocjonalną gąbką, która ciągle chłonie nowe problemy! Ile można... Ona biedna i beznadziejna. Płacze dzień i noc, bo w życiu jej nie wyszło. Moja droga jest on, kiedy tylko go przywołasz przyjedzie. Tak właśnie jest oni kochają płaczki. Potargane życiowo dziewczyny, a może boją się wyzwania? Prawdziwa kobieta mogłaby ich przygasić! Jestem już zmęczona tym szablonem. Płacz, emocjonalna huśtawka i szczęśliwe zakończenie. Chce książki, w której bohaterka weźmie Kazia za krawat i powie: Kaziu tu jest Twoje miejsce! Ja płaczę przed ślubem, a ty będziesz płakał po! 

Tylko przyjaciel mnie zrozumie! Czyli przyjaciel, to fundament mojego związku.

Każdy z nich ma przyjaciela! Od dzieciństwa, albo od interesów. Z wielkim rozmachem debatują przy piwku, a później jadą autem. Ten absurd zawsze mnie powala. Absolutnie nikt nie zrozumie faceta tak, jak jego przyjaciel. To nic, że przyjaciel rozbiera jego dziewczynę wzrokiem! Przecież to przyjaciel. Oni mogą wszystko. Powiedzą sobie najgorsze obelgi, a za godzinę pójdą do baru. Wiedzą o sobie wszystko, rozumieją się bez słów. Ale synchronizacja!  Męska solidarność nie ma granic. Kiedy Kaziu narozrabia, kto idzie do bohaterki wytłumaczyć sytuacje. Kto? Pewnie, że przyjaciel. Na zakończenie mały żarcik o męskiej przyjaźni:

Mąż powiedział, że nocował u przyjaciela.
Zadzwoniłam do pięciu najlepszych  przyjaciół.
U dwóch nocował,
u trzech jeszcze śpi :) 



62 komentarze:

  1. Jesteś mega;D
    Bierzesz Kazia za krawat i mówisz mu seksownym głosem "Maleńki, uwielbiam twój biały, owłosiony, cudownie wydety mięsień piwny";p
    A tak na poważnie to faktycznie mi też brakuje takich bardziej przeciętnych pod względem fizycznym bohaterów. Niech on chociaż wadę zgryzu ma, nie musi od razu łysieć ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już tam mega:) Również brakuje mi bohatera zwykłego, który uwiedzie mnie swoją naturalnością:)

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o takiego bohatera to stanął mi przed oczami Daniel Podgórski z cyklu o Lipowie Kasi Puzyńskiej :) Troszkę tego brzuszka ma za dużo, niewiele, ale jednak. A ja go bardzo polubiłam :)

      Usuń
    3. Mam w planach prozę Puzyńskiej. Mam nadzieję, że bohater również mnie zauroczy :)

      Usuń
  2. niech chociaż w książkach będą tacy idealni, bo w prawdziwym życiu słabo im to wychodzi:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny post. A ten sarkazm na samym dole świetny!

    OdpowiedzUsuń
  4. GENIALNE!!!
    Brakuje mi słów, by opisać to, co właśnie przeczytałam! Błagam napisz taką książkę a będę ją czytać codziennie!

    OdpowiedzUsuń
  5. W sumie kobiety też zawsze są zbyt idealne :) Ale faceci, to hmm, każdy od razu jest Apollem i Bogiem seksu;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale się uśmiałam, ale masz rację.. takie rzeczy są w książkach coraz częściej, mężczyzna fantazjujący o kobiecie już na samym początku, do końca książki i myślący tylko o łóżku! Genialny post :D A końcówka - haha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest przerzucam dwie strony i masz: Ale bym ją... :)

      Usuń
  7. Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! Jesteś genialna :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny post!! Czekam na więcej :D Dopiero teraz uświadomiłam sobie, że to ''seksowne V'' pojawia się niemal w każdym erotyku (a już nawet w młodzieżówkach) jaki czytałam... Takie typowe.... :D
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio czytała kilka książek pod rząd, w każdej jego elektryczne V... :)

      Usuń
  9. Bardzo fajny pomysł na post. :)
    Uśmiechnęłam się sporo razy czytając.

    http://muminek-enter.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Szczerze? :D Normalnie rozwaliłaś system xD
    Haham się w pracy xD Za jakąś wariatkę mnie wezmą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojj już wariatkę. Śmiech to zdrowie... :)

      Usuń
  11. Oby z dala od takich facetów w prawdziwym życiu, bo po prostu żyć się nie da. A niestety, nie tylko w książkach się takie gagatki trafiają.
    https://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie nie tylko w książkach takie osobniki grasują :)

      Usuń
    2. Ooohoo, no i mój były ostatnio pokazał na co go stać :|

      Usuń
  12. Hhahahahah rozwaliłaś mnie :) A mnie Ci "bożkowie" seksu ostatnio dobijają :D Widzą dziewczynę pierwszy raz na oczy i od razu zastanawiają się jak wygląda ona bez ubrań. Coś okropnego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz co? mnie również! Gdzie Ci mężczyźni!

      Usuń
  13. Ha ha ha ta riposta na końcu, genialna :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Kobiety lubią mężczyzna właśnie takich, o których mogą tylko marzyć, dlatego właśnie o nich dobrze się czyta i fantazjuje. Wyobraź sobie gościa łysego, z brzuchem, rolnika w gumowcach praktykującego BDSM (książkowo), chyba bym takiej ksiażki nie przeczytała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha ja również bym nie przeczytała o Kaziu w gumowcach z pejczem w ręku :):):)

      Usuń
  15. Rozbroiłaś mnie swoim postem. Normalnie nie mogę przestać się śmiać :) Szczególnie końcówka wymiata!

    OdpowiedzUsuń
  16. Poprawiłaś mi humor na weekend, a i tak był dobry, więc teraz jest wyśmienity. Typowe postaci romansów :D

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze, że masz wyśmienity humor!

      Usuń
  17. Uwielbiam Twoje poczucie humoru i błyskotliwość :D
    Świetny post, proszę o więcej.
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam duże pokłady poczucia humoru! aż boję się je pokazać :)

      Usuń
  18. Uwielbiam Twoje poczucie humoru i błyskotliwość :D
    Świetny post, proszę o więcej.
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Hahah, taki styl to ja lubię :D autorki, które od 4 strony nieprzerwanie sprawiają, że ich bohater ma wzwód, są chyba niewyżyte seksualnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seksualnie niebezpieczne? Zawsze sprzedaje się , to co jest modne :)

      Usuń
  20. ... a najlepiej przyjaciel z dzieciństwa, który potem zostaje miłością życia... klasyk :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz zapomniałam o miłości życie :)

      Usuń
  21. Takie chodzące ideały są okropnie denerwujące. Wiem, że to tylko książkowi bohaterowie, ale litości - na świecie nie ma ideałów >.< Kiedy pisałaś o Kaziu od razu wyobraziłam go sobie jako łysiejącego faceta z ogromnym mięśniem piwnym, w dresach adidasa, koszulce na ramiączkach, w białych skarpetkach i klapkach oraz z reklamówką z biedry w ręku :o Moja wyobraźnia czasem pracuje aż za bardzo ;)
    Pozdrawiam cieplutko, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdą jest to, że nie ma ideałów:) ale coraz częściej spotyka się takich bohaterów na ulicy. Nie ma to jak skarpetki i sandałki :)

      Usuń
  22. Widzę, że masz świetne poczucie humoru. :)
    Te książkowe ideały bywają już nudne, ale zawsze trzeba patrzeć na dobre strony- zawsze można sobie o takim pofantazjować. :))
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Każdy umięśniony, każdy seksowny, a niemal żaden nie spędza czasu na siłowni (a w każdym razie autorzy nawet o tym nie wspominają). Cóż, trzeba mieć po prostu wspaniałe geny, by zostać bohaterem książek :D

    Pozdrawiam,
    Paulina z naksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Gen to podstawa, a reszta to już bujna fantazja autora :)

      Usuń
  24. Zazwyczaj mężczyźni, którzy są bardzo przystojni i wysportowani lubią innych mężczyzn, a nawet jeśli nie, to wymagają, aby kobieta była co najmniej idealna. Sama przeczytałabym książkę z przeciętnym Kaziem w roli głównej. I Januszem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekamy na książkę z Kaziem :)

      Usuń
  25. Genialne :) Naprawdę się uśmiałam. A co do bohaterów od początku myślących tylko o seksie - mega mnie to wkurza. Nic nie psuje książki bardziej aniżeli fizyczne zbliżenie rozegrane na samym wstępie. Całą aurę namiętności wtedy szlag trafia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie romantyczność i napięcie pada w minutę.

      Usuń
  26. Hahahahaha świetny post! Dziękuje za poprawę humoru! :D

    OdpowiedzUsuń
  27. Mnie nie przeszkadza idealność bohaterów :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobrze! Mnie również nie razi ich budowa, muskularna, idealna. Tylko za dużo już tego, jak dla mnie :)

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger