R.K. Lilley - Podniebny lot




Preferują inny styl. Świadomi swoich potrzeb, jako dojrzali kochankowie, oddają swoje ciała w posiadanie seksualnej rozkoszy. Świadomość aktu oraz wzajemne zaufanie to tylko ziarenko wiedzy, jaką trzeba posiadać, aby ogarnąć temat BDSM. Przekraczają granice, które dla wielu śmiertelników, kojarzą się z obrzydzeniem. Bianka i James doświadczają i przekraczają granice...

Wydatne usta, biust i zgrabne ciało. Bianka świadoma swojego ciał przyciąga spojrzenia płci przeciwnej. Pracuje jako stewardesa. Życie nie raz dało jej w twarz, ale dziewczyna na charyzmę i dzielnie idzie do przodu. Na pokładzie samolotu poznaje Jamesa Cavendisha. Młodego miliardera, który powoduje szybsze bicie serca u Bianki. Uwodzi ją od pierwszego spotkania. Uwodzi, uwodzi i zabiera ją na tereny, gdzie młoda Bianka poznaje granice rozkoszy, instynktu oraz uległości...

Podniebny lot  książka, która z łatwością zbiera mało pochlebne opinie, że to drugi Grey. Zgodzić się z tymi opiniami, czy nie? Nie wiem. Ostrzejsze zabawy kojarzą się tylko z trylogią, znaną na całym świecie. Nie porównam Podniebnego lotu do Greya. Dlaczego? Ponieważ musiałabym porównać ją, z każdą inna książką, której tematyka obraca się w kręgu bólu, który staje się przyjemnością. Stawianie trylogii E.L James, jako wzorca jest już nudne... Szarpnę się na określenie,  aby porównać Podniebny lot do Pięćdziesięciu twarzy Greya odsyłam do zapoznania się z podstawowymi zasadami BDSM. Autorki nie wyczarują nic innego. Inne słowa, inni bohaterowie, ale zasady te same. Łudzenie zmysłu nie pomoże, ponieważ założenia BDSM pozostają  bez zmian... 

 Autorka wykreowała bohaterów, którzy są świadomi swoich ciał. Nie ma nic z przypadku. Bianka pewna siebie. Profesjonalnie podchodzi do swojego ciała. Lubi klamry na sutkach i tego nie ukrywa. Oddaje swoje ciało w grę. Podchodzi do tego związku bez większych oczekiwań. Autorka pokazała dwie twarze głównej bohaterki. Bianka lubiąca dobrą zabawę erotyczną. Bianka, która chowa się przed przeszłością. Mała dziewczynka o pięknych jasnych włosach, która przeszła wiele. Dwa oblicza jednej osoby. Takie porównanie pasuje również do Jamesa. Młody, ciało wyrzeźbione, włosy wyczesane. Dominujący chłopak, który również ma dwa oblicza. Dwie osoby, dwa oblicza... Mnie pozostali obojętni. Zarówno Bianka, jak i James nie zawładnęli moim sercem. 

Muszę to napisać! Język, jakim napisana jest powieść, to żyletka dla moich oczu. Krwawiły mi oczy. Wiem, że chodzi o całą otoczkę słowną. Emocje i przekaz dominacji. Forma przekazu ma duże znaczenie. Weź go do ust i poczuj się, jakbyś dostała pierwszego cukierka Werther's Original, czy to ma jakiś przekaz? Oczywiście, że nie. Będę pieprzył twoje usta! To jest przekaz. Gra słów ma duże znaczenie. Ta gra słów może razić, oburzać, a wielu uzna to za płaskie słówka. Tylko, czym byłaby dominacja bez ostrych słów. Niczym... Jestem otwarta na liczne oznaki słowne, ale R.K Lilley niczym mnie nie zaskoczyła! A szkoda, ponieważ miałam ochotę na pikantną lekturę, która będzie obrana idealnie w słowa...

Autorka zna temat BDSM. Podeszła do tematu i wiedziała, co pisze. Wykreowała Jamesa, jak przystało na dominanta. Dominanta o podłożu lekkiego romantyka, który rozmawia z partnerką o balansowaniu na granicy bólu. Jego opiekuńczość wynika z dbania i wzajemnego zaufania. R. K Lilley zadbała o podstawowy przekaz zasad, które są zapisane na kartach powieści. Bohaterowie wiedzą, co praktykują. Mają świadomość, że mogą zrobić sobie krzywdę psychiczną oraz fizyczną. Wiedza i znajomość tematu jest wyczuwalna.

Początek powieści razi. Mozolny i bez większych ekscesów. Później akcja nabiera tempa. Autorka małymi kroczkami rozpędzała lawinę. Rozpędziła i zakończyła pierwszą część serii w przestworzach. Autorka zagrała mi na nosie. Zakończyła książkę i jestem ciekawa dalszych losów Bianki. Właśnie tak! Banalna historia, której kontynuacji jestem ciekawa. Nie oczekujmy, że Podniebny lot to ewenement. Częściowo razi słowami, zawiera bohaterów, którzy są do dalszej analizy. Książka, która nie wymaga od czytelnika większego skupienia. Pikanteria i gorące sceny pokazują, że życie seksualne stoi otworem. Jeżeli macie ochotę na pikanterię, zatracenie zmysłów w pożądaniu przeczytajcie... Nie odradza, jak również nie polecam, ponieważ każdy ma inny punkt widzenia. 













44 komentarze:

  1. Oj, niestety ja nie przepadam za erotykami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O przeczytalas już ;) skoro jesteś ciekawa dalszych losów bohaterki, to chyba nie było tak źle;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rewelacji nie było, ale jestem ciekawa dalszych wyborów bohaterki:)

      Usuń
  3. Nie wszystkie książki przecież muszą być ambitne. I takie są czasami potrzebne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam możliwość przeczytania, ale odmówiłam, bo ta książka zdecydowanie nie jest dla mnie.

    Pozdrawiam!
    www.lekturia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja chętnie przekonam się na własnej skórze jaka jest ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tak samo jak Ty, po końcówce mam chęc poznać dalsze losy bohaterów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magiczna książka. Nie ma w niej nic specjalnego, ale mam ogromną chęć poznać dalsze losy bohaterów:)

      Usuń
  7. Ludzie porównują teraz każdy erotyk gdzie pojawia się przemoc z Greyem, bo to tą serię ludzie najbardziej znają :D! Ja osobiście nie przepadam za Greyem i... za tą książką tez bym nie przepadała. Choć nie powiem... z chęcią przeczytałabym jakiegoś dobrego... erotyka.
    Dobrze, że przynajmniej bohaterowie i sama autorka wiedzą na czym opierają się zasady BDSM. W wielu książkach tego brakuje.
    O, jestem zdziwiona podsumowaniem :D w takim razie czekam na recenzję następnej części!
    Pozdrawiam!

    #SadisticWriter
    http://zniewolone-trescia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Przecież Grey to nie jedyny erotyk, który opiewa w temacie BDSM!

      Usuń
  8. Niestety, książka nie dla mnie, nie lubię erotyków. Ale widzę, że ostatnio ten gatunek zyskuje coraz większą popularność.
    Pozdrawiam,
    Amanda Says

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zyskuje! I na rynku jest w czym wybierać:)

      Usuń
  9. Książka nie dla mnie, nie czytam erotyków. Ostatnio jest wiele takich książek, ale wolę coś z przeslaniem.
    http://kochaneksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście jest dużo książek w tym temacie:) również lubię zanurzyć nos w książce z przesłaniem :)

      Usuń
  10. A ja jestem świeżo po lekturze i napiszę, że mi się podobała. Może faktycznie nie jest jakaś wyjątkowa, ale czytało się całkiem przyjemnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest zła, jak już napisałam nie jest to arcydzieło, ale ma w sobie moc przyciągania:)

      Usuń
  11. Greya nie cierpię i nie wiem czy bym sięgnęła po tę książkę. Chociaż czasami ciągnie do takiej literatury. Natury nie oszukasz.
    W sumie na odstresowanie taka lektura dobra. Będę miała na uwadze. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na letni, leniwy weekend nadaje się idealnie!

      Usuń
  12. To zdecydowanie nie moje klimaty, ale za to świetna recenzja :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zupełnie nie dla mnie, podejrzewam, że podczas lektury miałabym prawdziwy festiwal irytacji, więc na razie spasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Festiwal irytacji-podoba mi się to określenie:)

      Usuń
  14. To druga recenzja tej książki, którą dzisiaj czytam i przyznam, że już jakiś pogląd mam :) Na pewno nie jest na mojej liście "do przeczytania", ale jeśli się trafi gdzieś, kiedyś, to oczywiście przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytaj, ponieważ jestem ciekawa twojego zdania:)

      Usuń
  15. Podoba mi się Twoje porównanie, a właściwie jego brak do słynnej trylogii. Masz stuprocentową rację, tematyka jest dość jednotorowa więc nie można oczekiwać, że oczy wyjdą z orbit. Świetna recenzja! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale taka jest prawda, co autorki mają wyczarować. Tu jest pokój zabaw oraz tu jest pokój zabaw. Lepiej niż akcja aktu rozgrywa się z pokoju, niż w melinie:) Nic nie poradzimy!

      Usuń
  16. Teraz już nigdy nie popatrzę tak samo na te czekoladowe cukiereczki... :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakoś nie jestem zachwycona Grey'em, poza tym cała otoczka medialna aż przyprawia o dreszcze. Natomiast myślę, że na tę książkę się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj przeczytać może tobie się spodoba. Zobaczysz, że będziesz ciekawa dalszych losów bohaterów.

      Usuń
  18. Banalna historia, ale na pewno się dobrze czytało, więc to coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest banalna, jak dla mnie jest... Ale ma w sobie coś magicznego, to syndrom drugiej części:)

      Usuń
  19. Bardzo jestem ciekawa jak ja odbiorę tę książkę. Leży już u mnie na półce, więc niebawem będę ją czytać.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jak erotyk to niestety powiem pas, zupełnie nie lubię takich książek.

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety nie dla mnie, nie lubię erotyków :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Książka niestety mnie nie zachwyciła. Nie była totalnym gniotem i znalazłam w niej niejedną zaletę. Jednak za dużo w niej seksu - za mało innej akcji. Chociaż druga połowa jest wyraźnie lepsza od pierwszej.

    OdpowiedzUsuń
  23. Zapowiadała się całkiem ciekawie, jednak po Twojej recenzji jestem nieco do niej zdystansowana... Może kiedyś, teraz nie mam ochoty na taką perwersyjną lekturę. Z pewnością spodobałaby się mojej koleżance z klasy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger