Magdalena Witkiewicz-Cześć, co słychać? Życie jałowe, jeden mąż, dwójka dzieci i on...


Ponownie spotykam się z twórczością autorki. Cześć, co słychać? Z pozoru zwykła historia. Lekka i przyjemna. Przyswajalna treść, która sprawia, że chcesz oceniać. Czy ja oceniłam? Tak oceniłam postępowanie Zuzanny, a nie powinnam...


Zuza kobieta w połowie życia. Codzienne obowiązki, dom, mąż, dzieci. Do obrzydzenia. Nadchodzi dzień, kiedy koleżanka Zuzy organizuje szkolne spotkanie. Minęło dwadzieścia lat. Dwadzieścia lat minęło, przybyło zmarszczek, kilogramów i domowych obowiązków. Jedna stała pozostała. Uczucie do Pawła. Jedno spotkanie i wszystko powraca...

Mogę w życiu wszystko! Mogę? Oczywiście, że mogę. Tylko nie wiem, czy chcę. Zuza jest inna. To bohaterka, którą oceniłam. Nie powinnam tego robić. Dlaczego? Matka, która poświęca się dla swojego potomstwa. Żona, która dba o ognisko domowe. Co ma ona? Jałowe życie. Prosi męża, aby powiedział jej coś romantycznego. Coś romantycznego to mąż mógł jej powiedzieć piętnaście lat temu. Taka codzienność, prawda? Ona potrzebuje dobrego słowa, kwiatka i bliskości, zwykłej bliskości męża.  Muszę wspomnieć o Pawle. Dla mnie to dupek. Czułam do niego niechęć, ogólne obrzydzenie, postać nastawiona na jedno...

Motyle w brzuchu. Zakochujesz się i je czujesz. Oszaleć można! Bez większych rarytasów słownych Witkiewicz opisała ten stan. Na stronach swojej powieści, pokazała dwa stany. Motyle i ich jałowość. Stan zakochania, uczenie się swoich ciał i wyrozumiałość. Spędzanie każdej wolnej chwili razem. Wszystko to brednie! Stan ulotny. Wyrozumiałość idzie w zapomnienie, a łoże małżeńskie przemienia się w schron dla dzieci. Witkiewicz pokazuje, jak zmieniamy swoje priorytety. Nie ma kwiatków, a są ziemniaki  na obiad, które targamy na trzecie piętro... Taka jest prawda. Autorka uświadamia, że jesteśmy rodzicami. Równoważnie do tego jesteśmy, także małżeństwem. Jesteśmy matkami, także jesteśmy kobietami. Pamiętajmy o tym, ponieważ jedno Cześć, co słychać może nas dużo kosztować. Więcej niż koronkowe bielizna dla męża! 

Autorka postawiła na rozwój przyjaźni. Głównym punktem powieści jest Zuza i jej problemy życiowe. Muszę wspomnieć, że Witkiewicz pokazała, jak można odzyskać stare przyjaciółki. Lata szkolne żyją swoimi prawami. Pierwszy papieros, piwo. Pierwsza domówka. Szkolne lata mijają i każda idzie w swoją stronę.Powracają, jako dojrzale kobiety. Spotykają się i  troszkę wzajemnie się okłamują. Wzajemnie się wspierają. Na nowo uczą się przyjaźni i zaufania. Autorka bardzo sprawnie pociągnęła za odpowiednie sznurki. Wyszło przyzwoicie. 

Cześć, co słychać? To jedna, z tych książek, która napisana jest w lekkim, emocjonalnym tonie. Czyta się niezmiernie szybko. Nie nastawiałam się na wiele. Dostała życiową historię. Kobieta, która jest mężatką, poznała już jałowość życia, odnajdzie się w historii Zuzy. Osobiście autorka, nie zaskoczyła mnie niczym. Emocjonalnie pozostałam niewzruszona. Pozostawiam swoje emocjonalne rozgrywki na boku, ponieważ nie o emocje chodzi, a o przekaz. Zostałam dobitnie uświadomiona, jak można wszystko stracić! 

Być tą jedyną w jego oczach. Być dla niego matką, żoną i kochanką. Być niezłomną emocjonalnie! Jakie to trudne... A on jest ojcem, mężem, kochankiem... Mogę w życiu wszystko! Mogę wszystko z nim... To wiem, bo Witkiewicz pokazała, czym jest niewinne Cześć, co słychać?








































44 komentarze:

  1. Niestety nie miałam jeszcze okazji spotkać się z twórczością tej autorki, ale z przyjemnością nadrobię zaległości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na dobry początek zacznij od Po prostu bądź:)

      Usuń
    2. "Po prostu bądź" - rewelacja :) teraz jestem gotowa na tą pozycję :)

      Usuń
    3. Mnie również najbardziej przypadła książka "Po prostu bądź" :)

      Usuń
  2. Nie czytałam i pewnie bym była zainteresowana, gdyby nie fakt, że trochę przygnębił mnie los bohaterki. Tak jakby po ślubie nic dobrego nie mogło jej już spotkać, chyba że romans z jakimś dupkiem, który tylko zniszczy jej życie. Chyba sobie odpuszczę, bo też zacznę oceniać i to aż za bardzo. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabawa polega na tym, że oceniasz. Ja oceniłam. Przeczytasz całą historię Zuzy i zaczynają się schody w ocenianiu :)

      Usuń
  3. Nie słyszałam o tej książce, ale mimo wszystko raczej po nią nie sięgnę. To chyba nie mój typ literatury...
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zobaczyłam zdjęcie okładki, to w pierwszej chwili pomyślałam, że jest to farba do włosów :D
    Ile takich Zuz jest wokół nas... To przygnębiające.

    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie farba do włosów :) Takich kobiet jest wiele...:)

      Usuń
  5. Rewelacyjna powieść, skłaniająca do szerokiej refleksji. Również polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie zmusza do refleksji. Niby zwykła historia, a ma w sobie coś ujmującego :)

      Usuń
  6. Chyba się do Ciebie uśmiechnę w sprawie tej książki za dwa tygodnie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma sprawy! Napisz tylko do mnie, kiedy mam wysłać :)

      Usuń
  7. Ależ Ci zazdroszczę, że już ją przeczytałaś! Mam nadzieję, że i mnie niedługo się to uda ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Dawno temu czytałam jedną książkę Witkiewicz i kompletnie mi nie podeszła. Ale od tego czasu pisarka wydała wiele nowych powieści i mam zamiar przekonać się czy teraz jej historie bardziej mi się spodobają. Nie dziwię się, że oceniłaś bohaterkę tej powieści, też mam w głowie pewien obraz, mimo że książki nie czytałam. Ale może to zrobię, najpierw jednak sięgnę po "Po prostu bądź", bo już stoi na półce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęłam swoją przygodę od własnie "Po prostu bądź" później czytałam jeszcze "Moralność pani Piontek" i "Cześć, co słychać" z tych trzech tytułów najbardziej podobała mi się książka, którą masz na półce :)

      Usuń
  9. Ja tej autorki nie znam za bardzo, ale chciałabym poznać. Tylko niekoniecznie tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zacznij poznawać prozę autorki od innej jej książki:)

      Usuń
  10. Od "Cześć, co słychać?" zaczęłam swoją przygodę z tą autorką. Nie zaczęłabym w ogóle, gdyby nie sąsiadka, która cichaczem wcisnęła mi tę książkę do torebki :) Było to spotkanie udane, refleksyjne, ale szybkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to prawda szybko i refleksyjnie:) Fajną masz sąsiadkę :P

      Usuń
  11. Zaciekawił mnie tytuł :) Może mnie wzruszy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ta historia nie wzruszyła, a dała do myślenia:)

      Usuń
  12. Tytuł bardzo stymuluje moją ciekawość, sporo dobrego już słyszałam o tej książce, dlatego bardzo chętnie się z nią zapoznam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam Ci. Możliwe, że książka Cię nie wzruszy, a da do myślenia:)

      Usuń
  13. Cześć :)
    Nominowałam cię do LBA-http://olalive-blog.blogspot.com/2016/08/liebster-blog-award-2.html
    Będzie mi bardzo miło,jeśli go wykonasz. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam, ale mam zamiar. Uwielbiam styl Pani Magdy. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo zbierałam się, aby poznać twórczość autorki, a nawet przypadła mi do gustu:)

      Usuń
  15. Nie lubię takich książek, które uświadamiają ci, że gdy założysz rodzinę to nie będzie kwiatków, tylko ziemniaki na obiad ;____; *dobre porównanie, wielbię XD*. Ja to marzę o tym, że jak założę rodzinę to wciąż będę kochać tak samo mojego męża! Nie mniej jednak... to, co przedstawiłaś, wydaje się ciekawe. Taka... obyczajówka trochę. I tytuł chwytliwy!
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko jest kwestią tego, jak poprowadzisz swoje życie małżeńskie:) Rutyna puka do domu każdego, a od Ciebie zależy, czy ją wpuścisz do środka:)

      Usuń
  16. Mam wrażenie, że wszyscy oprócz mnie przeczytali już kiedyś jakąś książkę Pani Magdy. W sumie chciałabym przeczytać coś spod jej pióra, ale kompletnie nie wiem co. Myślisz, że "Cześć, co słychać?" się nadaj? :D
    Buziaki, Lunatyczka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana spokojnie. Sama dopiero zaczynam poznawać prozę autorki:) Nie zaczynaj od tej książki. Zacznij może od "Po prostu bądź" od tej książki zaczęłam przygodę z twórczością autorki. Dla relaksu polecam "Moralność pani Piontek" czeka mnie jeszcze "Zamek z piasku" mam nadzieję, że przeczytam w sierpniu. Zajrzyj do autorki bloga Z książką w ręku, ponieważ ostatnio również recenzowała książkę Witkiewicz :)

      Usuń
  17. Widać, że przekaz jest naprawdę mocny, zachęciłaś mnie. Książkę mam już w domu więc niebawem może przeczytam. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. To bardzo ważna dla mnie książka (zresztą jak wiele książek autorki). Witkiewicz zawsze trafia w punkt, gdzieś mi tam gmera w duszy i zostawia z bagażem refleksji. Jakże lubię ten stan...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Dawno temu czytałam "Po prostu bądź", a ciągle w głowie mam obraz tej biednej dziewczyny siedzącej na podłodze i wyjącej do zdjęć... Autorka potrafi zasiać nutkę refleksji. To jest piękne:)

      Usuń
  19. Ależ emocjonalna recenzja! Uwielbiam takie, bo właśnie sprawiłaś, że nabrałam nieodpartej ochoty na tę książkę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) z miłą chęcią poznałabym Twoje zdanie na temat tej książki:):)

      Usuń
  20. Tej autorki czytałam TYLKO! dwie książki ,,szkoła żon" zupełnie do mnie nie trafiła i ,,Po prostu bądź", które mnie po prostu złamało emocjonalnie. Polubiłam styl autorki i jeszcze nie jeden raz do niej wrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam pierwszej wymienionej przez Ciebie książki, ale druga czytałam i była piękna... :)

      Usuń
  21. Po przeczytaniu poczułam się za młoda na książkę, ale jest dobra i kiedyś do niej wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację to książka dla kobiet nie wiem jak to ująć- doświadczonych stażem małżeńskim :) Oceniłam główną bohaterkę, a później zmieniłam zdanie :)

      Usuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger