Małgorzata Okrafka-Nędza - Bóg liczy łzy kobiet


"Mnie prowadzili przez cała wieś, jak jakieś zwierzę. Ciągle mnie gdzieś dotykali swoimi obleśnymi łapami. Boże, jakie to było upokarzające, jak ja się ich brzydziłam. W głowie miałam tylko tę biedną kobietę gwałconą na ulicy. Bałam się, że spotka mnie to samo..." Fragment prawdziwej historii, która uczyniła spustoszenie w moim sercu...


Pragną od życia tylko jednego, cokolwiek się stanie, mają spędzić ze sobą życie. Pelagia i Jan młodzi, zaradni, pełni życia. Pragną żyć w powojennym świecie i snują plany na przyszłość. Życie napisało im, jednak inną historię. Chłopak zostaje aresztowany przez "wyzwolicieli" i słuch po nim ginie. Pelagia nie może pogodzić się ze stratą, a kiedy sama zostaje aresztowana, przestaje wierzyć, że świetlista przyszłość nadejdzie. Dziewczyna zostaje zatrzymana na trzy dni. Gwałcona, poniżana i pozbawiona ludzkiej godności. Oprawca wypuszcza dziewczynę na wolność. W tym momencie zaczyna się jej wewnętrzny dylemat, ponieważ nosi w sobie dziecko oprawcy...

Bóg liczy łzy kobiet autobiograficzna opowieść Peli, która przeżyła piekło. Prawdziwa historia kobiety, która nigdy nie zdradziła swojej tajemnicy. Dopiero u progu śmierci opowiada wnuczce, jaki ciężar nosi w sercu. Jest to jedna z tysiąca historii kobiet, które żołnierze Armii Czerwonej gwałcili i traktowali, jak bydło... Okrucieństwo "wyzwolicieli" nie ma granic. Brali jak swoje. Dziewczynki, młode kobiety, a nawet nie odpuścili kobietom w starszym wieku...

Mocna lektura o życiu. Emocjonalnie opowieść Peli porusza wszystkie struny. Zaczęła nowe życie, które oblane było łzami, smutkiem i żalem. Miała ją -Alusia córka zrodzona z gwałtu, która była dla niej promyczkiem w świecie ukrytych łez. Bóg liczy łzy kobiet, jest opowieścią, którą można omawiać w szerszym gronie. Gwałt, aborcja i życie z bydlakiem pod jednym dachem. Oczywiście jest, to historia Peli, którą trzeba szanować, ale jednocześnie właśnie ta historia jest idealnym tematem do dyskusji. Posłowie w książce nadają właśnie taką możliwość. Czy kobieta zgwałcona pokocha swoje dziecko? Presja otoczenia, kiedy wyjdzie na jaw, że dziecko jest efektem gwałtu? W końcu, co zrobi kobieta zgwałcona. Urodzi dziecko czy wykona aborcję? Po przeczytaniu historii Peli mam pełno pytań, które pozostaną bez odpowiedzi...

Nie byłam nastawiona na duża dawkę historii. Takiej dawki równie, nie otrzymałam. Bardzo celnie wnuczka Peli poprowadziła całokształt wydarzeń z życia babci. Nie zabiła wątku głównego opisami historycznymi, a czytelnicy nastawieni na dużą dawkę powojennej historii mogą poczuć niedosyt. Mnie wystarczył wstęp historyczny, który mocno akcentuje, że ta opowieść będzie o kobiecie, która padła ofiarą gwałtu, a masowe gwałty zostały zapomniane na przestrzeni lat... Trudna rozmowa pokoleń. Wnuczka słucha z cierpliwością, co wydarzyło się w jej poprzednich pokoleniach. Nie wyobrażam sobie, abym ja mogła słuchać o takim gorzkim życiu. Rozmowa prowadzona jest w przyjemnej oraz ciepłej atmosferze, która może wydać się przesadzona. Z drugiej strony można odebrać tę relację, jako czystą, nieskażoną miłość wnuczki do Peli. Właśnie tak odebrałam te dialogi. Czyste, pełne serdeczności słowa, których  tak brakuje w relacjach międzyludzkich... Pewna jestem jednego. Dialogi będą kwestią sporną i każdy czytelnik przeprowadzi swój osąd w tej kwestii...

Pogodzona z losem. Przeszła przez życie, które nie raz rzuciło ją na kolana. Rzeczywistość okazywała się beznadziejna, a ona żyła i wybaczyła swojemu oprawcy. Nie przegrała swojego życia, a nawet je wygrała. Pogodzona z przeszłością, pogodzona ze śmiercią odeszła, jako kobieta, która dała nowe życie następnym pokoleniom... Swoim pokoleniom z krwi i kości...

Pełna lęku i wewnętrznych dylematów historia, którą warto poznać. Tysiące kobiet walczy o swoją godność. Gwałcone, bite, pozbawione prawa głosu. Historia Peli jest jedną w wielu powojennych życiowych opowieści, które skrywają dramat tamtych lat. Przeczytałam i z kart powieści dojrzałam jej starcze oczy, które były pełne łez, łez czystego sumienia... Polecam.

Małgorzata Okrafka-Nędza
Bóg liczy łzy kobiet
Wydawnictwo Fronda
ISBN 978-83-8079-081-0 












22 komentarze:

  1. Twoja recenzja pobudziła moją babską ciekawość

    OdpowiedzUsuń
  2. Trudna tematyka, ale zdecydowanie powinno się nią poruszać. Zdarza mi się czytać takie mocne historie, dawno tego nie robiłam, a więc rozbudziłaś we mnie chęć przeczytania czegoś w tym stylu.

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatnio już czytałam recenzję tej książki i wiem, że chciałabym ją mieć u siebie. Bardzo Ci zazdroszczę tej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka przyciąga i opis też szkoda że mam jakieś odruchowe odrzucenie co do polskich autorów dlatego raczej nie sięgnę

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że poruszyła nas obie ta lektura.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiem, że ta książka wywoła we mnie wiele, wiele emocji. Mam ją w planach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Powiedzenie, że chętnie przeczyta się taką historię wydaje mi się niewłaściwe, ale chcę dowiedzieć się, co czułą ta kobieta i jak sobie z tym poradziła milcząc przez całe życie.
    http://nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Mocna książka i porusza ważny temat, ale obawiam się, że jednak trochę za mocna dla mnie, więc chyba sobie odpuszczę.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zazwyczaj nie siegam po biografie jeżeli są to opowiadania gwiazd i innyh osób schow biznesu, jednak historie takich ludzi, przezycia i ich wewnętrzne rozterki są wartościowe i płynie z nich niejedna nauka. Na tę książką mam ochotę i mam nadzieję, że w końcu uda mi się ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo poważna książka z trudnym tematem. Z pewnością sięgnę po nią za jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bo na tym to wszystko polega - żeby w ostatecznym rozrachunku wygrać swoje życie :) książkę z chęcią przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że powinnam sięgnąć po tę książkę - zrobię to na pewno!
    Dziękuję za recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest to książka, którą mam na oku i bnardzo chciałabym przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  14. Pozycja wydaje się być fajna.
    Powoli przekonuje się do tego typu biografii, a wszystko za sprawą książki "Emigrantka".
    Zapisuje tytuł i w wolnej chwili przeczytam.
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Temat, który na pewno by mnie poruszył. To chyba 3 recenzja tej książki, którą czytam. Wszystkie miały bardzo pozytywny wydźwięk, Twoja również. Nie pozostaje mi nic innego aniżeli z tą publikacją się zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  16. Po Twojej recenzji widzę, że jest to trudna, skłaniająca do refleksji książka. Myślę, że warto jest się z nią zapoznać.

    Pozdrawiam
    http://secretsofbooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  17. Wahałam się nad tą propozycją, ale to trudna ksiażka, zdecydowanie. Poczekam do zimy, ponurych wieczorów... wtedy będzie czas na reflekcje, bo to zdecydowanie ważna propozycja:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Myślę, że ta książka mogłaby mi się spodobać :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Coś czuję, że to książka dla mnie, jestem bardzo ciekawa zwłaszcza tych dialogów, zawartych w nich emocjach, echa głęboko skrywanej w sercu tajemnicy.

    OdpowiedzUsuń
  20. Pierwszy raz słyszę o tej książce, ale Twoja recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że chyba muszę rozejrzeć się za nią w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger