R.K. Lilley - Pod samym niebem



" Po prostu nie byłam w stanie mu się oprzeć. Udało mi się opierać przez jakiś czas, ale jeśli miałam być szczera, to było to po prostu odliczanie przed kapitulacją." 

Szczerość Biancki potrafi zabić. Ponownie wracamy na pokład samolotu, który wypełniony jest dużą dawką uniesień. Podniebny lot kończy się fatalnie dla głównej bohaterki. Biancka porzuca Jamesa i pragnie chwili oddechu, lecz ten stan nie trwa długo. Bezgranicznie oddana, pełna pożądania Biancka pozwala ponownie na spotkanie z Jamesem. Dziewczyna nie jest w stanie oprzeć się pożądaniu i ponownie pozwala na szalony lot w świecie BDSM...

R. K. Lilley przenosi czytelnika w towarzystwo, które swoim zachowaniem może razić. Bez zbędnego tłumaczenia i przystawek oddają się w szpony erotycznego bólu. Oboje świadomi swoich pragnień są łańcuchem, który akcentuje ich pragnienia wobec siebie. Autorka wykreowała bohaterów, który są sprzeczni, ponieważ ciężko odkryć ich prawdziwe dno. Biancka postać, która jest niepewna, ale tylko w sprawach życiowych. Pozostawiając życie na uboczu, a skupiając się na jej skłonnościach seksualnych, bez wątpienia Biancka przeobraża się w inną postać. Irytujący, pełen sprzeczności jest również James. Dominujący bez dwóch zdań! Zaborczy oraz zazdrosny, a w środku to pełen ciepła chłopak. Taka mieszanka jest dobrze znana czytelnikom, a autorka nie wniosła nic w ich rozwój. Szkoda, ponieważ czytelnicy, którzy czytali Podniebny lot i liczyli na rozwój bohaterów, mogą poczuć głód. Przy tej lekturze wymagany jest rozgranicznik. Ewidentny brak rozwoju bohaterów w kwestii ich życiowych dróg, nie można porównać z rozwojem Biancki i Jamesa w kwestii swoich upodobań erotycznych. W tej kwestii autorka popuściła wodze wyobraźni...

Tak to erotyk. Większa część  książki poświęcona jest tematowi BDSM. Taka lektura wymaga odpowiedniego czytelnika. Absolutnie nie odnajdą się w lekturze czytelnicy, którzy liczą na zgrabnie ujęty w słowach romans. Nie! Pod samym niebem emanuje gorącymi scenami, które mogą wywołać sprzeczne emocje. Otwartość autorki w aspekcie erotyki jest wyczuwalna. Czytelnik staje się podglądaczem scen, o których nawet nie śni. R.K. Lilley stworzyła logiczny ciąg erotycznych zdarzeń, które są  dopracowane. Autorka ma wiedzę na temat BDSM, lecz nie każdy odnajdzie się w tej lekturze...

Trochę akcji kryminalnej w erotyku? Dlaczego nie! Świat bohaterów nacieka erotyką, a autorka postawiła na wprowadzenie pobocznych wątków, które dawkuje czytelnikowi. Autorka zachowuje dystans i rzuca strzępki informacji, które mają odwrócić uwagę, lecz zbyt minimalistycznie podeszła do tego tematu. Dużo pobocznych informacji, z których można połączyć fakty, lecz autorka ponownie zakończyła książkę w kulminacyjnym punkcie, a czytelnik pozostaje z niczym.

Autorka rozważnie prowadzi dialogi. Pod samym niebem nie jest lekturą, która rozłoży czytelnika emocjami, ale jest napisana bardzo przystępnym językiem, a dialogi są przepełnione ilością słów. W poprzedniej części namacalny był język typowo erotyczny, a w tej części  autorka sprawnie wciąga czytelnika w grę słów, której nic nie brakuje...

Czy Pod samym niebem ociera się o banał? Tak i nie. W kwestii wykreowanych bohaterów, całokształtu fabuły można stwierdzić, że tak! Z ukrycia wychodzi banalność tej książki. Z rozmachem autorka rzuciła się na opisy BDSM. Ta strona książki, nie ociera się o banał, ponieważ autorka ma zalążek wiedzy. Inną kwestią jest odbiorca tej powieści. Jeżeli autorka znajdzie odpowiedniego czytelnika, który lubi mocną erotyczną literaturę, to można wróżyć autorce sukces. Nie można ukrywać, że książka to arcydzieło, ale też nie należy do typowych mało ambitnych powieści...

Pod samym niebem nie powala emocjami. Erotyczna strona książki pobudza zmysły, a bohaterowie są jedną wielką sprzecznością. Lilley stworzyła historię, która wciąga.  Osobiście wyczekuję kolejnej części, ponieważ jest ciekawa dalszych losów bohaterów.

Premiera książki 2016-09-14 Za możliwość przeczytania dziękuję Grupie Wydawniczej Helion.












36 komentarzy:

  1. Erotyczny ból? No sama nie wiem, na początku bardzo mi sie spodobała i okładka i opis ale teraz musze się zastanowić :D

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się zastanów, ale jak chcesz czytać to zacznij od części pierwszej :)

      Usuń
  2. Eeee, to nie dla mnie. Wolę mocniejsze powieści :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Erotyk w połączeniu z kryminałem? :) to może być coś ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jest coś:) Taki mały erotyczny miszmasz :)

      Usuń
    2. Czasem i życie erotyczne trzeba uatrakcyjnić :D

      Usuń
  4. Co jak co ale ta seria okładki ma piękne;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chcę te serię ;)
    nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z miłą chęcią przeczytałabym twoją opinię :)

      Usuń
  6. Nie lubię romansów, ani erotyków, więc książka nie dla mnie ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Je na razie podziękuję, coś odnoszę wrażenie, że mimo iż w książce znajdziemy wątek kryminalny to jednak nie jest to lektura dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno taka lektura wymaga odpowiedniego czytelnika :)

      Usuń
  8. nie lubię tradycyjnych erotyków, ale ten mnie ciekawi. zacznę najpierw od pierwszej części. nominowałam Cię do LBA, jeśli odpowiesz na pytania, będzie mi bardzo miło. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Erotyk połączony z kryminałem... Brzmi świetnie, ale chyba będę musiała to przemyśleć. Ta rozdartość bohaterów, o której napisałaś, trochę mnie odrzuca. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bohaterowie są jedna wielką sprzecznością !

      Usuń
  10. Jakie piękne okładki! <3 A fabuła intryguje :) Szczególnie połączenie erotyku z kryminałem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jak pewnie już wiesz, za erotykami nie przepadam, więc znowu sobie odpuszczę. Ale okładki faktycznie ładne. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tym razem nie dla mnie, bo erotyków to ja raczej unikam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. osobiście lubię czytać takie książki, ale co za dużo to niezdrowo:)

      Usuń
  13. Miałam możliwość poznania tej historii, ale nie skusiłam się, bo mam wrażenie, że to taki zwyklak trochę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, bo to jest taki zwyklak, ale ma w sobie coś przyciągającego :)

      Usuń
  14. Wiele osób zachwala książkę... Pewnie się za nią wezmę, ale pewnie dopiero na feriach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękne zdjęcie!
    Erotyki lubię, więc może się skuszę? :) Kryminały też lubię, więc może powinnam? :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko nie licz na ukryte zwłoki i masę zaaranżowanych poszlak:) Musisz podejść tak na chłodnych nóżkach do tej historii. Erotyczna strona jest dopracowana :)

      Usuń
  16. Słyszałam o pierwszej części tyle negatywnych recenzji, że sama nie wiem,. czy w ogóle zabierać się za tą serię jakbym miała taką możliwość.

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcie :) Co do samej książki, to niestety nie jestem do końca przekonana, gdyż najzwyczajniej w świecie rzadko kiedy sięgam po tego typu gatunki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Serię chciałabym kiedyś przeczytać, kusi mnie ten drobny watek kryminalny w erotyku :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam w planach tego erotyka. Od czasu do czasu lubię takie klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ta seria mnie kusi. Ostatnio widziałam pierwszy tom w księgarni, ale uzmysłowiłam sobie ile książek jeszcze przede mną, więc się wstrzymuje. ;)
    Pozdrawiam. :**

    P.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger