I'm Sexy And I Know It... Czyli 4 cechy bohaterów z książkowych "erotyków"

 źródło grafiki










Zawsze są seksowni. To już wiemy, bo dużo czytamy! Niezależni finansowo, a do tego mają tajną broń. To nie urok osobisty! Chociaż mógłby być. Ich siła drzemie w rozporku, a jego zawartość to prawdziwy atrybut, który wykorzystają bez mrugnięcia. Spotykamy różnych bohaterów. Bogatych, potarganych życiowo, muskularnych, pewnych siebie, a do tego, każdy ma włosy na głowie (czytaliście o łysym bohaterze), bo ja nie! A to dobrze, ponieważ wiecie, po co łysy, jak jedzie na motorze, rozpina rozporek? Bo musi poczuć wiatr we włosach... Dobrze koniec żartów! Bierzemy pod lupę cechy bohaterów z literatury erotycznej. 


Mam własny apartament mała! Czyli oni zawsze mieszkają sami. A gdzie przyszła teściowa? Czyli bohater niezależny...
Mają włosy, to już wiemy. Mieszkają sami, to też wiemy. W każdej przeczytanej książce Kaziu mieszka sam. Dawno nie spotkałam się w literaturze erotycznej, aby Kaziu mieszkał z rodzicami. Zawsze z kolegami. Z mamą nie wypada mieszkać, kiedy skończy się dwadzieścia kilka lat! I jeszcze takie "dupy" do domu przyprowadzać. O nie! Kaziu, jest wolny, a jak mama wpadnie z wizytą i zapyta synowej: Tak mnie nienawidzisz, to dlaczego trzymasz moje zdjęcie na kominku? Zocha bez obaw odpowie: trzymam twoje zdjęcie, żeby dzieci nie zbliżały się do ognia! W końcu jest na swoim-znaczy się na Kazia...

Jestem ogierem! Rzeżączka, chlamydia czy wesz łonowa-o nie moja droga! Jestem czysty, a żadna chlamydioza, nie dosiadła mojego...! Czyli bohater zdrowy...

Mam dużą wyobraźnię, która potrafi wiele. Rozumiem, że autorki chcą dobrze, a nawet bywa, że ten bieg przez erotyczne płotki spełnia moje oczekiwania. Jest jedna rzecz! Kaziu, spotka swoją Zoche i pada. Drąży, drąży i biedny wydrąży. Absurd całej sytuacji sprowadza się do jednego: miesiąc temu Kaziu niczym Guciu przeleciał większość kobiet w Las Vegas, a tydzień temu oddał swój rozporek w ręce dziewczyn z akademika! Dla Zochy zostanie czysty jak łza. Ręce i cycki opadają, kiedy czytam takie lanie wody. Jest wytłumaczenie tej sytuacji, Kazik wybiera same zdrowe kobiety! To już inna bajka. Prawda? Zawsze jest wyjście z sytuacji, bo ile razy już czytałyśmy: zapewniam cię, że jestem zdrowy! Z drugiej strony mężczyzna bez kobiety to jak pies bez pcheł-niby da się żyć, ale nudno...

Proszę dziesięć paczek prezerwatyw! Dać torbę? Nie bez przesady, aż tak brzydka nie jest. Kto nosi, nie prosi! Czyli bohater zawsze przygotowany.

Czytam, czytam i zawsze to samo. Przygotowany od głowy do stóp. Do tego, w żadnej z przeczytanych  książek, nie spotkałam się z Kaziem, który nie ma kubraczka dla swojego przyjaciela. Dlaczego autorki tak idą na skróty! Chciałabym choć raz przeczytać: Zocha dziś nie będzie upojnej nocy, nie będzie sześciu orgazmów z rzędu, ponieważ zapomniałem odziania! Nic z tego, bo Zocha wstaje z łóżka, podąża do komody i wyciąga ubranko. Gdzie romantyzm, wieczór przy kieliszku wina i buziak na pożegnanie? Wszystkie elementy wymarły, bo nie były bystre jak ważki w locie. 

Mała mam dwadzieścia kilka lat, a doświadczenie starego byka! Czyli bohater o akrobatycznych umiejętnościach. 

Cztery, trzy, dwa, jeden i Kazik wkracza do akcji. Był flirt, było badanie gruntu, a teraz nasz bohater zabiera się do pokazania swoich umiejętności. Autorki mają bardzo dobrą wyobraźnię, a nawet opisują Kazia w takich scenach, że sama do siebie mówię: naprawdę? Często wieje nudą, bo ile można czytać o naszym bohaterze, który zawsze jest gotowy. Ile można czytać o bohaterze, który używa języka lepiej, niż kot przy chlipaniu mleka. Ile można czytać o bohaterze, który jest mistrzem i rozdaje orgazmy, jak krupier przy najlepszym rozdaniu w blackjacku! Lubię czytać literaturę erotyczną. Absolutnie tego nie ukrywam i jest mi przykro, że spotykam tylko Kazików, którzy są jak lwy na pustyni. Nie wymagam prawiczka, ale bohatera, który urzeknie mnie swoją seksualną prostotą. Kaziu, Gieniu czy Rysiu oni zawsze są pewni swoich umiejętności. Na zakończenie wiecie, po czym poznać, że Kaziu jest gotowy i chętny do seksu. Oddycha... Mam nadzieję, że trafię na książkę, w której mój bohater będzie oddychał z głową, a nie główką... Proszę, dajcie mi bohatera, którego nie będę musiała porównywać do pogody, bo jak jest mokro, to nie oznacza, że trzeba wchodzić... Nie trzeba!


































40 komentarzy:

  1. Emila, ty wiesz że Cię ubostwiam :D
    A tak w temacie, zaczęłam Driven :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubóstwiasz:*
      Mam nadzieję, że będziesz miała pole do popisu przy tej lekturze:)

      Usuń
    2. Tak myślałam, że będzie z tobą ciężko :)

      Usuń
  2. Ostatnio czytałam "Maminsynka" Sochy - tam to dopiero dużo mamusi, z którą mieszka się wspaniale! Chociaż z drugiej strony głównemu bohaterowi daleko do ogiera...
    Widocznie Kazik to mądry gościu i wystarczy mu spojrzeć na kobietę - od razu widzi, czy nie zarazi go jakimś choróbskiem. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książki nie czytałam, ale chętnie poznałabym mamuśkę w akcji:) Tak ja uważam, że mój bohater ma zawsze przy sobie całe laboratorium:P

      Usuń
  3. Boski post!!! :D Gratuluję i udostępniam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Byłabym niesprawiedliwa, ponieważ jest jeden bohater, którego poznałam ostatnio w Pani książce i Wicent, nie wykorzystał Izy, która była w akcie rozpaczy:) Brawo!

      Usuń
  4. Genialny post, ale się uśmiałam :D Ale chyba za to lubimy erotyki w nich mamy mężczyzn idealnie idealnych, a tych nico mniej idealnych, ale za to realnych spotykamy na co dzień ;)

    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zrobię to dla Ciebie i napiszę erotyk, który będzie przełamywał wszelkie stereotypy :D ale główna bohaterka oczywiście będzie dziennikarką, bo inaczej być nie może :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobisz to? Dziennikarka! Może podnieś poprzeczkę... Masz bujną wyobraźnię, więc liczę na bohaterkę, która powali swoje rywalki na tak oklepanym ringu:)

      Usuń
    2. Dziennikarka, ale będzie oczywiście uważała się za brzydkie kaczątko, chociaż będzie przepiękna i cudowna, ah :D

      Usuń
  6. Mogę powiedzieć jedynie: Amen :D
    Haha trafne podsumowanie panów z erotyków. Najbardziej mnie rozwala, gdy pojawia się coś takiego: "Jestem czysty, robiłem wczoraj badania, mogę wejść bez gumki?" "Ja też jestem czysta i jestem na pigułkach, bo mam nieregularny okres".

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie to osobiście przeraża. Masz rację takie schematy spotykam w prawie każdej książce...

      Usuń
  7. Czytając Twój post mało nie oplułam monitora ze śmiechu hehe :)))))

    OdpowiedzUsuń
  8. :) Świetny post :) Ubawiłam się :) Ale przyznaję rację :) W każdej z książek erotycznych, wszystkie 4 punkty zaliczone :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smutne, a jednocześnie prawdziwe. Takich to bohaterów spotykamy na naszej czytelniczej drodze, a co zrobić!

      Usuń
  9. Hahah świetnie opisane :) Masz rację, to typy bohaterów, które spotykamy na każdym kroku w erotykach :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak spotykamy ich, a ja jednak mam przeczucie, że spotkam bohatera, który będzie inny od wszystkich!

      Usuń
  10. He he nie mogę przestać się śmiać! Genialne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I bardzo się ciesze, że mogłaś się pośmiać:)

      Usuń
  11. Uśmiałam się przednio, dziękuję. ;) Ale to też niestety powody, dla których takiej literatury zwyczajnie nie lubię i się do niej nie przekonam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio czytałam trzy książki z rzędu i chyba mam dość...

      Usuń
  12. Świetny post! Ja nie przepadam za typowymi romansami, a jeszcze bardziej za erotykami, mam wrażenie, że każda z takich książek opiera się na tym samym, zero zaskoczenia, więc takie książki u mnie odpadają ;)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami jestem zaskoczona samym tematem "pobocznym" w tego typu książkach, ale szablon jest powielany...

      Usuń
  13. obrazek na końcu jest najlepszy :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Emilko, rozwaliłaś system :)
    Sama prawda i w dodatku podana w tak rozbrajającej formie. Super!

    OdpowiedzUsuń
  15. genialnie to opisalas, masz talent, powinnas jakies felietony pisac do magazynow, czy cos! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja talent? Nie! To był jednorazowy wybryk. Nie nadaje się do pisania... Ale dziękuję za miłe słowa!:)

      Usuń
  16. Żart z motocyklem mnie zabił.
    No tak, typowo, faceci z erotyków mieszkają sami, tylko od czasu do czasu wpada do nich matka albo ojciec i to wtedy, kiedy obracają w łóżku główną bohaterkę.
    Kaziu jest zawsze przygotowany i ma gumki przy sobie, toteż nie łapie żadnych wenerycznych chorób. Przezorny zawsze ubezpieczony :D
    A Kaziu jest mistrzem figli migli, dlatego że mężowie autorek nie domagają. No to muszą sobie dziewczyny fantazje chociaż na kartce spełnić :)
    Pozdrawiam,
    http://tamczytam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Genialnie piszesz. Strzał w dziesiątkę i w dodatku wszystko w towarzystwie humoru. Bohaterowie książek erotycznych muszą być idealni, a sytuacje wygodne dla poprowadzenia fabuły. Często to mało prawdopodobne i chwilami aż razi w oczy, ale no cóż. Taki już urok tego gatunku :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam Cię!!! :D Że genialnie piszesz to chyba już wiesz, ale jest w tym tak niesamowita lekkość!! Po prostu cudownie się czyta!! Czekam na więcej takich tekstów :D
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Ryczę ze śmiechu!! :D Idealne podsumowanie, jakże trafne i pieprzne! Jestem ubawiona i oczarowana. Wszystko się zgadza, bo co by się miało nie zgadzać. Co do książki? Ja mogłabym polecić Ilonę Adrews, ale to fantastyka, więc nie wiem, czy przypadnie Ci do gustu. Mogę tylko powiedzieć, że żaden bohater płci męskiej nie uwiódł mnie tak jak chłodny, arogancki Curran. :D
    Ściskam mocno!

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo zabawny post - świetnie Ci wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  21. heheh uśmiałam się :) Dziękuję za poprawienie mi humoru!

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger