K. Bromberg - Slow Burn. Kropla drąży skałę...


Śmierć jest nieodłącznym elementem życiowej drogi. Mur obronny, który ma bronić utrapioną duszę, pęka. Głos rozsądku podpowiada: kochaj i żyj, ponieważ czas nagli... Nie, nie potrafię żyć! Dmuchawce rozwiewa wiatr, a życie zaczyna się tam, gdzie kończy się moja strefa komfortu...

Umiera młodo. Diagnoza rak piersi. Haddie nie potrafi pogodzić się ze śmiercią siostry. Ma świadomość, że wyrok śmierci również może stać za jej plecami. Jedna noc sprawia, że w jej sercu pojawia się nadzieja na szczęście. Związek? Jaki związek, przecież ona, nie przepuści żadnego mężczyzny przez swoją skorupę ochronną. On drąży, nie odpuszcza i sprawia, że Had powoli nabiera powietrza... Czy noc bez zobowiązań przerodzi się w coś więcej? Czy Beckett wytrzyma taką huśtawkę emocji? 

Moja przygoda z twórczością Bromberg rozpoczęła się dość dawno temu. Wszystko zaczęło się od momentu, kiedy sięgnęłam po serię Driven, która podbiła serca czytelników. Nie mogłam przejść obojętnie, obok nowej serii autorki. Jak wyszło? Przekonajmy się!

Dość trafnie opisała stan emocjonalny bohaterów. Haddie i jej puste serce.  Bohaterka, która w ogrodowej ciszy porywa swoją melancholią. Głowa pełna wątpliwości, wspomnień i szczęśliwych obrazów z dzieciństwa. Z drugiej strony Bromberg wykreowała ją, jako wyzwoloną kobietę, która w obliczu nieradzenia sobie z emocjami, szuka pocieszenia w ramionach, ledwo poznanych mężczyzn. Dla mnie osobiście jest to postać, która bulwersuje, a z drugiej strony rozumiem jej tor rozumowania, który uznaje za słuszny. Czy stoję na pograniczu? Tak, ponieważ każdy zasługuje na to, by go w pewnym momencie uratować. Ona zasługuje na ten moment... W tej historii nie tylko Had gra pierwsze skrzypce. Dołącza do niej Beckett, który nie zadaje zbędnych pytań. Daje poczucie komfortu, otacza ramieniem, kiedy jest potrzeba wsparcia. Mam wewnętrzny problem z tym bohaterem. Jego umiejętności w zakresie sypialni, nie pozostawiają wątpliwości, że jest genialnym kochaniem. Walczy o szczęście swoje i Had, chociaż ma ten urok, bije od niego ludzka dobroć, nie potrafię ulokować swoich emocji, wobec tego bohatera...

Polecą łzy. Mnie poleciały. Były to łzy szczere, pełne żalu i wewnętrznego rozgoryczenia. Autorka w całą otoczkę romansu wplątała słowną nić, którą ciągnęłam do końca, aż szpulka pozostała pusta. Temat nowotworu. Temat ciężki, który wymaga odpowiedniego podejścia. Bromberg z pełną świadomością i znajomością tematu przedstawiła obraz osoby chorej, która staje się cieniem własnego życia. Zabiera czytelnika do gabinetu lekarskiego, który staję się wyrocznią dla młodej kobiety... Dla tego fragmentu warto poznać tę historię!

Życie, śmierć i erotyka. Bromberg jest dla mnie mistrzynią, która manipuluje emocjami. Łączy wątki, które tworzą spójną całość, nie pozostawiając strony erotycznej na uboczu. Erotyczna strona jest do przyjęcia, ale wymaga ona pewnej emocjonalnej dojrzałości od czytelnika. Dojrzałość i otwartość na sceny erotyczne... Wewnętrzne monologi bohaterów oraz opisy scen, mają za zadanie wywołać wypieki na twarzy. W zupełności autorka spełniła moje oczekiwania. 

Autorka dostaje minus! Dialogi! Z jednej strony dojrzałe oraz pełne emocji. Nadchodzi moment, kiedy są płaskie, niewnoszące nic pożytecznego w tę lekturę. Nie wiem, czy jest to kwestia tłumaczenia, czy autorka tak poszła na łatwiznę, ale dialogi pozostawiają dużo do życzenia... Drugą kwestią jest tłumaczenie samego podtytułu. Slow Burn. Kropla drąży skałę. Slow Burn. Life begins outside your comfort zone... Życie zaczyna się poza strefą komfortu. Uważam, że Kropla drąży skałę, nie ma nic wspólnego z tą lekturą! Czy nie lepiej pozostać przy pierwotnym tłumaczeniu? Chyba lepiej!

Slow Burn ma pewne swoje wady i zalety. Osobiście jestem zadowolona z lektury, ponieważ znalazłam w niej morał. Życiowy, pełen skruchy i optymizmu na następny dzień... 

Slow Burn historia, która zabiera w inny wymiar emocji. Ciepło oddechów zmieszane z oddechem śmierci.  Opowieść dwójki młodych ludzi, która pełna jest wewnętrznych pragnień, sprzeczności i dążenia do celu. Czasami warto obejrzeć się przez ramię i poznać swoją strefę komfortu...


K. Bromberg
Slow Burn. Kropla drąży skałę
Grupa Wydawnicza Helion
EditioRed
ISBN: 978-83-283-1869-4
Gliwice 2016









39 komentarzy:

  1. O kurczę! Niesamowita okładka, no przynajmniej mi bardzo się podoba ;)) Sam temat książki również wydaje się być interesujący. A te dialogi, no cóż, jeśli ogólnie nie jest źle, to mogę je autorce podarować... ;))) Mam więc nadzieję,że trafię gdzieś na tę powieść. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała seria ma takie piękne okładki. Tematyka jest wzruszająca z dodatkiem pikanterii. Dialogi mnie osobiście drażniły, ale przeczytać ocenisz sama :)

      Usuń
  2. Może jak Driven mi podejdzie to dam jej szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że przypadnie ci do gustu. Przesyłkę nadam tak jak pisałam ci na priv :):)

      Usuń
  3. Zainteresowałaś mnie tą książką, trochę odstraszają mnie te dialogi, ale chyba jednak dam jej szanse i ją przeczytam :)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daj szanse, ponieważ jest to dobry kawałek literackich emocji:)

      Usuń
  4. Mam, mam i mam i nie mogę się za nią zabrać. Ciągle odkładam gdzieś na bok.

    Pozdrawiam

    http://molinkaksiazkowa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam recenzje tej książki już i jak narazie chciałabym sięgnąć po pierwsze trzy tomy, a później, to zobaczymy co wyjdzie w praniu... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Życzę ci udanej lektury z serią Driven :)

      Usuń
  6. Będę niebawem czytać! Myślę, że się nie zawiodę.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja jakoś nie mogę się przekonać, ale na pewno nie mówię twórczości autorki kategorycznego nie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy, czy lubisz czytać książki naszpikowane erotyką z dodatkiem życiowych spraw:)

      Usuń
  8. Szkoda, że autorka nie poradziła sobie z tymi dialogami. Pewnie wtedy wszystko wyszłoby fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie osobiście dialogi nużyły:) Przeczytaj może dla ciebie okażą się idealne :)

      Usuń
  9. Wow! Ta historia brzmi niesamowicie i wydaje się być bardzo, ale to bardzo emocjonalna. Już czekam na mój egzemplarz i mam nadzieję, że pochłonie mnie całkowicie.
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Fenomenalna recenzja! <3 Namówiłaś mnie i to bardzo :) Troszkę martwią mnie te dialogi, ale wierzę, że dam radę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie spodziewałam się aż tak emocjonalnej historii! Teraz żałuję, że nie skusiłam się na nią. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skusiłam się tylko dlatego, że znałam poprzednie części trylogii Driven. Tak szczerze bez znajomości twórczości autorki, nie skusiłabym się na kontynuację. Ważnym punktem jest to, że nie musisz znać poprzednich części, aby czytać pozostałe książki autorki.

      Usuń
  12. Hmm, nie słyszałam jeszcze o tej pani! A może warto sięgnąć po jej twórczość?
    Opis tej bohaterki podoba mi się! Mimo, że może czasem irytować, to jednak jej postawa brzmi dosyć realnie. Ale tytuł. Matko. Kropla drąży skałę? Serio? D: uwielbiam niektóre polskie tłumaczenia.
    #SadisticWriter

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście dawno temu zakochałam się w twórczości Bromberg. Podtytuł jest tragiczny!

      Usuń
  13. Zasmuciło mnie to tłumaczenie - to jest dopiero skrót myślowy, który ciężko w tym przypadku przyporządkować do oryginalnego brzmienia.

    Odnośnie do dialogów - jestem tego samego zdania: one po prostu nie mogą być płaskie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami warto pozostać przy oryginale. Do dialogów: Mnie przeszkadzał sam rozmach. Raz są idealne, a za chwilę stękanie, nie może tak być!

      Usuń
  14. Muszę to przeczytać!

    Ostatnie dni konkursu: http://nieperfekcyjna-panienka.blogspot.com/2016/08/i-konkurs-niewidzialne-granice.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Och no Kochana!! Nie lubię Cię! :)
    Przez Ciebie znowu zbankrutuję... Żartuję bardzo Cię lubię i kolejny raz udowadniasz mi, że kolejna książka chce mną zawładnąć.
    Niebanalna, bo mająca w sobie wszystkie emocje, dodatkowo trudny temat nowotworu. To nie jest książka na wakacyjną nudę, ta książka pokazuje coś więcej niż szczęśliwe życie i sielankę. To dobre przesłanie i nauka, aby wyjść poza własną strefę komfortu.

    OdpowiedzUsuń
  16. Te elementy erotyczne już mnie wykluczają z czytania - zwyczajnie takich wątków nie lubię. ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie miałam w planach, ale Twoja recenzja powoduje, że teraz się zastanawiam, czy jednak nie sięgnąć po nią. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Śliczna okładka :) Jeżeli jest tu wątek miłosny to raczej na dzień dzisiejszy nie sięgnę po nią. Może za jakiś czas.
    Ale i tak książka wydaje się być ciekawa i nawet życiowa :)

    Pozdrawiam!
    https://czarodziejka-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie przepadam za książkami, w których jednym z głównych tematów jest erotyka, więc raczej nie sięgnę.
    Pozdrawiam!

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Dawno nie płakałam na żadnej książce. Ciekawe, czy tej udałoby się mnie tak mocno poruszyć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Już sama nie wiem, co mam myśleć o tej Bromberg... Ostatnio wszyscy ją czytają i im się podoba, a ja się z tym dziwnie czuję, bo Driven było złe...

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Czuję, że i ja nie obędę się bez kilku chusteczek. Tak wzruszająca lektura nie moze mi przejść koło nosa :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mentalnie przygotowuję się na tę lekturę po Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Przypadła mi do gustu zarówno ta część jak i następna. Twórczość K. Bromberg ma w sobie to coś, co przyciąga. Pisze o namiętności, jednak oferuje coś więcej. I te okładki. Mi bardzo się podobają.

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo płakałam przy tej książce, głównie dlatego, że problem raka widzę na co dzień. Każde rano widzę człowieka obok mnie, w łóżku, który walczy, ale... nie, nie ma na razie żadnego ale...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger