LBA # 5 Odpowiadam na pytania Matki puchatki.

Dziś zapraszam na LBA, a za nominację dziękuję Marzence z bloga Matka puchatka. Zapraszam do odwiedzenia bloga Marzeny. Dlaczego? Ponieważ tam znajdziecie prawdziwą ucztę na cały dzień. Recenzja na śniadanie, koktajl do obiadu, a na podwieczorek zawsze znajdziecie przepis na dobre ciasto! Zaczynamy!

Książka, którą zawsze będziesz kojarzyć z dzieciństwem to...?


Nie może być inaczej. Pinokio to bajka z dzieciństwa, którą pamiętam i zawsze będzie kojarzyła mi się z dzieciństwem. Dlaczego Pinokio? Moi bliscy twierdzą, że jestem egoistką. Dla mnie jest to kwestia sporna, ale z rodziną, nie podejmuję dyskusji. Może i jestem egoistką, ale bardzo realnie podchodzę do otaczającej mnie rzeczywistości. Zawsze powtarzam, że przyjdzie czas na łzy, a tak samo, jak Pinokio podążam drogą, która okaże się drogą do szczęścia dla mnie i dla moich bliskich. Spójrz, czy te oczy mogą kłamać...

Czy oceniasz po okładce?

Tak! Jestem wzrokowcem. Walczę z tym, ponieważ szkoda mi czasu na książki, które nie są warte uwagi. W zupełności zdaję sobie sprawę, że to chwyt marketingowy, na który sama  daję się złapać, a co zrobić! Ciągle żyję złudną nadzieją, że znajdę książkę, która będzie miała okropną okładkę, ale bohater zakocha się we mnie, a nie ja w nim...

Najbardziej wstrząsająca historia, która trafiła w Twoje łapki, to...?

"Medaliony" Zofii Nałkowskiej. Książka, którą czytałam w latach szkolnych pozostała ze mną do dziś. Wydarzenia zapisane na kartach są wstrząsające, pokazujące, że okrucieństwo nie zna granic. "Profesor Spanner" tego opowiadania nie zapomnę do końca życia. Ostatnio czytałam również Egzekutora  autorstwa Chrisa Cartera. Zaczęłam przygodę z twórczością autora i przepadłam. Czytając, jego książki mam ciarki na plecach. Lubie się bać! Lubię mroczność! A zwłoki księdza z odciętą głową-idealny zestaw na leniwy wieczór...


Opowiedz o swoich czytelniczych dziwactwach.

Naprawdę chcesz wiedzieć? Nie mam udziwnień. Zawsze czytam w ciszy. Mam podzielność uwagi, ale wolę ciszę. Zawsze musi być herbatka. Czytam na leżąco. I chyba koniec tych dziwactw. 

Na czym polega fenomen serii o Harrym Potterze?

Nie wiem. Nie czytałam. Nie mam zamiaru czytać, ponieważ magia nie leży w moich czytelniczych upodobaniach. Nie mogę wypowiedzieć się w tej sprawie. Nie posiadam odpowiedniej wiedzy, aby podjąć dyskusję o Potterze, a cały fenomen to dla mnie czarna magia...

Fikcja czy fakty? Uzasadnij.

W świecie książek jedno i drugie, a w życiu codziennym tylko fakty. Życie-moja siostra, siedzi ze mną przy stole, pijamy opcjonalnie ona -kawa, ja -herbata. Nagle patrzy mi w oczy i mówi: kocham cię za to, że masz więcej wad niż zalet (to po tacie mam). Fakty te przyjmuję za prawdę, bo cenię sobie szczerość, chociaż czasami bardzo boli, kiedy słyszę ją od tak bliskich osób. W literaturze lubię tę banalną fikcję, która przenosi mnie w inny świat. Tam odnajduję kawałek siebie, odnajduję Em, której czasami  brakuje w rzeczywistości...

Autor, po którego książki sięgasz w ciemno to...?

Jeszcze takiego nie znalazłam, ponieważ ciągle doszukuję się dziury w całym... 

Czy warto sięgać po twórczość polskich autorów? Poleć lub odradź :)

Oczywiście, że warto. Bywa tak, że twórczość naszych rodzimych autorów, nie odbiega od tych zagranicznych dzieł, które czasami okazują się banalnymi historiami, którym wydawca zaserwował odpowiedni marketing. Pójdę troszkę na skróty i nie polecę, a nawet nie odradzę. Mamy inne poglądy na daną lekturę, a nasza czytelnicza różnorodność doprowadza czasami do burzy mózgów, kiedy okazuję się, że dana lektura podzieliła czytelników. Dlatego nie polecam i nie odradzam, bo to wszystko jest kwestią gustu. 

Jesteś książkoholikiem? Pokaż swoją biblioteczkę!

Teraz to wymyśliłaś! Troszkę się wstydzę, ponieważ moja biblioteczka, którą tworzę, od 8 miesięcy jest ciągle w stanie redukcji. Jeszcze kilka miesięcy temu w moim domu było na stanie kilka książek. Dziś jest ich 115. Przybywa ich w każdym miesiącu. Wiem, że to mała biblioteczka, ale jestem szczęśliwa, że w przeciągu tylu miesięcy, aż  tyle książek zagościło w moim domu. Wiem, wiem, nie ma się czym chwalić. Pokaże jedno zdjęcie moich książek. Kilka książek jest u mojej koleżanki, która chętnie zagląda do mojej komody, a trzy książki są w drodze do blogowych koleżanek, które mają chęć i biorą udział w akcji-wędrująca książka:) (teraz możecie rechotać)


Czy statystki mają dla Ciebie znaczenie? Dlaczego?

I tak i nie. Jestem dumna z tego małego bloga, którego stworzyłam dla siebie. Moje serce fika koziołki, kiedy widzę, że zaglądacie i czytacie moje wypociny, ale wiem, że ten blog jest dla mnie czymś innym. Nie jest kwestią wyświetleń, nie jest kwestią tego, ile wydawnictw odezwie się w sprawie współpracy, nie jest kwestią podsumowań i polecania książek. To mój mały świat, który miewa od kilku do kilkudziesięciu wyświetleń dziennie. To mój azyl, który może mieć dwa wyświetlenia dziennie, ale wiem, że jest mój...

Wymieć trzy blogi (niekoniecznie w książkowych klimatach), które czytasz z największą przyjemnością. Dlaczego właśnie te?

Tylko trzy! Muszę wspomnieć o blogach, które odwiedzam notorycznie, blog Wioli, blog Dorotki oraz blog mojej ulubienicy szalonej Agatki. Bardzo lubię, chociaż nie zawsze komentuję blogi:


  • Blog Krysi, która bardzo ambitnie wybebesza książki,
  • Blog Amandy Says  dziewczyna ma głowę pełną pomysłów, a jej zaangażowanie widać w  recenzjach,
  • Blog Z książką w ręku bardzo lubię pobuszować w recenzjach tej dziewczyny, która pisze tak, że chce mi się czytać.
Na zakończenie moich wypocin mały żarcik. Życzę udanego weekendu!!!







29 komentarzy:

  1. A ja tu też jestem notorycznie ;) nie czytałaś Harrego???? To Ty też jesteś dziwna, nie tylko ja :p a czemu ja jestem dziwna, to się wkrótce przekonasz ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam! I nie przeczytam. :)

      Usuń
    2. To i mnie do tego zacnego grona dopiszcie bo i ja nie czytałam! :D

      Usuń
    3. Przeczytaj! Kiedyś tam w przyszłości, ale przeczytaj. Poznaj zakamarki czarnej magii ;) Myślę, że mimo wszystko się wciągniesz ;)

      Cały post jest naprawdę świetny. Bardzo przyjemnie mi się go czytało ;) A zaglądać do Ciebie uwielbiam :)
      No i dobry żarcik! ;)
      Pozdrawiam cieplutko ;)

      Usuń
    4. Sama nie wiem. Nie czuję się dobrze, kiedy czytam o magii to nie moja bajka... No dobrze, nie mówię nie, ale też nie obiecuję, że kiedyś przeczytam :)

      Usuń
  2. Uwielbiam, jeśli ktoś dokładnie odpowiada na pytania. Jednozdaniowe odpowiedzi są nudne i niczego nie wnoszą.
    Ja również nie czytałam HP, jakoś mnie do tego nie ciągnie. Co do Medalionów - odczuwam to samo.

    na moim blogu pojawiła się przedpremierowa recenzja mojej książki, serdecznie zapraszam :)
    http://want-cant-must.blogspot.com/2016/09/365-dni-zobaczymy-sie-znow-recenzja.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie blogowe wywiady:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję pięknie za tak wnikliwe odpowiedzi - wielki buziak za poświęcenie mi chwilki :*

    Też nie czytałam HP, więc pytam, czy przeczytam? Nie wiem... Pewnie córa mnie na to w końcu namówi, ale jeszcze czas.

    Tę biblioteczkę doskonale rozumiem i uważam, że nie masz żadnych powodów do wstydu. Ja w sumie książki zaczęłam gromadzić od stycznia - wcześniej kupowałam tylko e-booki i nadal kupuję, tyle że teraz uzupełniam papierem :) Książkoholikiem można być i bez pokaźnej biblioteczki :)

    Dziękuję pięknie za miłe słowa i oczywiście muszę w tym miejscu zaznaczyć, że bywam u Ciebie codziennie, z przyjemnością i zawsze coś dla siebie wyłowię. Nie ma dla mnie znaczenie to, czy blog jest mały czy wielgaśny, po prostu musi się świetnie czytać :) Twój wpisuje się w "kategorię mrrrr" ;)

    Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to urosłam:) I wybrałam już czytnik...!

      Usuń
    2. Cudownie. Ja się jeszcze zastanawiam. Z najgłębszych zakamarków mojej szafy wydobyłam prawie przedpotopowe narzędzie - tablet firmy "no name" i działa, daje radę. Tak sobie postanowiłam, że wykończę te książki, które kupiłam, a wtedy przyjdzie czas na nowy czytnik :)

      Jestem pod wrażeniem, że jednak tyle osób tego Harrego nie czytało :D Myślałam, że jestem jakimś gatunkiem na wymarciu :D

      Buziaki!

      Usuń
  5. Ja też oceniam książki po okładkach :)
    A Harrego Pottera też nie zamierzam czytać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że biblioteczka rozrasta Ci się z każdym miesiącem. Dużo ciekawego się o Tobie dowiedziałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również bardzo się z tego cieszę, a mam nadzieję, że będzie się rozrastała!

      Usuń
  7. Sporo się dowiedziałam o Tobie z tych wypowiedzi. Odpowiadaj na takie pytania częściej. :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cha cha chyba za dużo o sobie napisałam:)

      Usuń
  8. Mówią, że nie liczy się ilość, ale jakość- myślę, że w przypadku domowych biblioteczek to hasło również się sprawdzi :) A gdzie te dziwactwa ;p ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda liczy się jakość. Nie mam dziwactw czytelniczych :( Wystarczy, że jestem dziwna w życiu codziennym :)

      Usuń
  9. A ja tam się nawet nie wstydzę, że często wybieram po okładce. ;) Jestem wzrokowcem i dobrze mi z tym. ;) I przybijam wirtualną piąteczkę - też nie czytałam Harry'ego i nie przeczytam - nie moje klimaty.
    I dziękuję za to wyróżnienie, cieszę się, że podoba Ci się u mnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nareszcie trafiłam na kogoś, kto nie czytał Pottera i też nie rozumie jego fenomenu! Ja w sumie kiedyś próbowałam zabrać się za tę książkę, ale jakoś nie przypadała mi do gustu ;) Medaliony są naprawdę wstrząsającą książką, obrazującą okrucieństwo tamtych czasów, ale jeśli lubisz poezję, polecam poczytać poetów opisujących tamte wydarzenia, wiersze mają dużo większy ładunek emocjonalny i aż ciężko czasami uwierzyć, w to co ci ludzie przeżyli.
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurcze nie jestem jedyna która nie czytała Harrego Pottera, a sądziłam, że chyba jest coś ze mną nie tak? Wszyscy go uwielbiają, a mnie on wręcz odrzuca ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Też nie czytałam Harrego, ba nawet nie oglądałam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie też Pinokio kojarzy się z dzieciństwem, ale bardzo, bardzo źle. Nienawidzę tej bajki, w każdej dostępnej formie. Piękna biblioteczka - najważniejsze, że sukcesywnie się powiększa:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Także zwracam uwagę na okładkę ksiażki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak na osiem miesięcy kolekcjonowania to całkiem spora biblioteczka! :D Nie ma się co wstydzić :D
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Harry też nie dla mnie - chyba jestem na to za stara ;P Niektórzy mnie namawiają, ale nic z tego - nie dam się skusić ;)
    Ja raczej nie oceniam powieści po okładce - oczywiście istnieje większa szansa, że zwrócę na książkę uwagę, jak ma piękną okładkę, ale na pewno jej z tego powodu nie kupie. Jak nie zaciekawi mnie opis, to odłożę ją na półkę.
    Pozdrawiam serdecznie!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. no w końcu ktoś kto też nie czytał HP :D
    Piąteczka :D już sie bałam, że jestem jedyna
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger