Guillaume Musso - Ta chwila







Pogoń, pogoń, pogoń! Podążamy szlakiem własnych marzeń. Marzenia realne. Marzenia nierealne, a pomiędzy tym przepaść, w której lądujemy, gdy zapominamy o tym, że nie wygramy  z czasem Tak! Z tym czasem, który jest wyznacznikiem naszego bytu. Więc goń króliczka marzeń, bo żyjesz tylko raz....

Manhattan i tysiące obcych twarzy. Ona jest jedną z tych twarzy. Lisa młoda kobieta, która chce zostać aktorką. W nocy pracuje, jako barmanka, a za dnia uczęszcza na zajęcie teatralne. Zakochana młoda kobieta, której życie zmieni się, kiedy stanie twarzą w twarz z młodym lekarzem Arthurem Costello. Biszkoptowe ciasto migdałowe, męska rozmowa z ojcem i decyzją, którą podejmie Arthur, zmieni jego życie. Nie! Ta decyzja zmieni ich życie. Lisa i Arthur staną przed upływem czasu, a czas w ich przypadku jest bardzo cenny...


Twórczość autora zupełnie obca. Świat książek odkrywam z dnia na dzień. Czasami brodzę w brodziku, a czasami odwiedzam głębsze wody. Tym razem weszłam w niespokojny świat morskiej latarni, w której rozsmakowałam się rodzinną tajemnicą...

Poznałam kluczowych bohaterów. Musso nie przekracza marginesu przesytu. Bohaterowie powieści wykreowani są na jego warunkach. Autor oddaje Arthura w ręce czytelnika. Jako główny narrator otwiera kolejne drzwi przed czytelnikiem, a nie ukrywam, że z rozdziału na rozdział zmusza on, by czytelnik wchodził dalej w ich świat. Zbędna okazała się analiza postać, ponieważ autor z precyzją manipuluje. W bohaterach zobaczyłam to, co chciałam zobaczyć, a autor z całkowitą precyzją pogłębiał moje założenia... Zgubne założenia!

Guillaume Musso prowadzi do szuflady, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Pomieszał wszystko. Lekki wątek kryminalny nakropił fantastyką. Romans okrasił lekkim dreszczykiem, a na dokładkę wyzbył się z książki wyższych emocji. Można? On pokazuje, że można. Jednoznacznie ciężko jest określić, gdzie umiejscowić tę powieść. Zlepek wszystkich gatunków, który okazał się zlepkiem, wciągającym! Jest jeden mankament. Autor tworząc takie połączenie, nie pokazał wyższych emocji! Czytelnicy, którzy poszukują dawki emocji, mogą poczuć małe rozczarowanie... 

Wciągający bieg. Autor wciąga niewidzialną liną w trzy czasy. Zabiera w przeszłość. Pokazuje teraźniejszość, a na koniec pokazuje, czym będzie przyszłość. Gonitwa bohaterów, by wygrać z czasem, jest rytmiczna, a autor nie pozwala na chwilę nudy. Z rozdziału na rozdział poznawałam urywki rodzinnej tajemnicy, a na zakończenie autor wyprowadził mnie w pole, gdzie zagrzebałam swoje pierwotne założenia.

Kluczowa jest tajemnica. Pogrzebał wszystkie poszlaki. Poszłam w prawo. Błąd! Poszłam na lewo. Błąd! Autor celowo naprowadza na informacje, które okazują się błędnym kołem. Nakręcił moje myśli, skierował przed drzwi, w których wszystko okazuje się wizją realnych wydarzeń... 

Ta chwila to książka, która wciąga od pierwszych stron. Trzyma w swoich sidłach, aż do zakończenia. Autor sprawnie manipuluje, a jednocześnie uświadamia, że stoimy krok od stania się niewolnikami, niewolnikami własnego umysłu...


Guillaume Musso 
Ta chwila 
Wydawnictwo Albatros
Warszawa 2016
ISBN: 978-83-7985-348-9


















15 komentarzy:

  1. Ciekawi mnie takie pomieszanie wszystkich wątków. Będę miała tę książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Książkę mam już u siebie, dzięki twojej recenzji sięgnę po nią wcześniej niż myślałam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię tę ksiazkę :) ma swój klimat i chyba przez długi czas faktycznie była bestsellerem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czaję się od dawna na tego autora, ale jakoś zawsze mi nie po drodze...

    OdpowiedzUsuń
  6. Nuta fantastyki może mnie nieco drażnić, ale pozostałe elementy gatunkowe przyjmę na bary z chęcią. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetnie, bardzo ciekawie opisana książka. Jak znajdę czas i nie zapomnę o tej pozycji, to przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiele razy chciałam się zabrać za książki tego autora, a tą recenzją mi przypomniałaś, że koniecznie muszę to zrobić. ;D Postaram się zacząć przygodę z Musso właśnie od tego tytułu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojć. Bardzo, ale to bardzo nie lubię książek Musso. Nie wiem czemu - podchodziłam kilka razy i nigdy nie zaiskrzyło :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo mi się ta książka spodobała, interesujące zaczytanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dawna mam tę książkę w planach, ale jakoś nie mogę się za nią zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam tego autora, tę książkę już mam i nie mogę się doczekać kiedy zacznę ją czytać! :)
    Pozdrawiam! http://literacki-wszechswiat.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszą książkę Musso jaką przeczytałam był Central Park. Zazwyczaj nie gustuję w takiej literaturze ale koniec powalił mnie na kolana:) chyba pora na kolejną;)
    Pozdrawiam,
    http://blog-projektksiazka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Wow! Przekonałaś mnie do niej!Od jakiegoś czasu czaiłam się na nią,nie wiem nad czym się zastanawiałam :D Muszę ją dorwać:)
    #Paula
    Zapraszamy do nas!

    http://zniewolone-trescia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger