Alek Rogiziński - Jak cię zabić, kochanie?


Małżeństwo to piękny stan. Małżeństwo to istny bieg przez płotki. Małżeństwo to codzienne Kocham Cię! Do chwili, gdy podając obiad,  myślisz Jak cię zabić, kochanie?

Możesz. Możesz w życiu zrobić wszystko. Możesz zdobywać. Możesz marzyć. Możesz dokonać rzeczy zwykłych i niezwykłych. Możesz nałożyć maskę, w której możesz zostać, kim chcesz. Jedno jest pewne! Nie możesz zostać Rogozińskim, bo tylko on mógł stworzyć książkę, która zabiła mnie od pierwszej strony. Zabiła mnie humorem... 

Proste zadanie. Na horyzoncie pojawia się całkiem pokaźny spadek. Kasia musi zrobić jedną rzecz. Musi pozbyć się męża. Proste zadanie? Niekoniecznie! Potencjalny plan zabicia Darka sprawi, że Kasia sama podzieli los myśliwego i zwierzyny...

Bezludna wyspa. Nie w tym przypadku! Autor postawił na mnogość bohaterów. Wyraźni, pełni wewnętrznego zaparcia i idealni w odbiorze. Kasia oraz Darek tworzą duet, który w głębokim cieniu swoich machlojek są największym atutem tej powieści. Przyznaję, że Rogoziński sprawnie rozdysponował wyczerpujące zadania manipulacyjne pomiędzy swoich bohaterów. Każdy z nich pochodzi z innego podziemia. Każdy z nich przeciąga łańcuch zbrodni w swoja stronę...

Nuda to za drzwiami! Autorowi pomysłów nie brakuje. Wykorzystuje każdy motyw z kina akcji, by zabawić i wprowadzić czytelnika w stan wyraźnego zadowolenia. Z lekkim wyczuciem Rogoziński stawia na szali dwa czynniki. Z jednej strony postawił humor. Z drugiej strony postawił realność zachowań, kiedy na horyzoncie śmierci pojawia się całkiem spora suma banknotów. Jako autor  Alek Rogoziński gwarantuje odpowiednią dawkę grzesznych zachowań, które w całokształcie zdarzeń tworzą zgraną grupę przestępczą. Dopracowaną i cholernie dobrą grupę...

Dryfuje w lekkości słowa. Styl lekki owiany burzą gradową, na którą składa się nuta optymizmu z domieszką żartobliwości. Autor dryfuje. On dryfuje w swojej kryminalnej historii i pozwala sobie na wprowadzenie wątku obyczajowego, który idealnie współgra z linią obrony-kryminalną linią obrony.

Nie ukrywaj. Nie ukrywam, że Jak cię zabić, kochanie? Zaskakuje zakończeniem. Nie zaskakuje. Czy to przeszkadza? Absolutnie nie! Z góry potraktowałam tę książkę jako poukładany logiczny ciąg zdarzeń, który opiewa w lekką przewidywalność. Nie oczekiwałam wielowarstwowego kryminału, który zapędzi moją wyobraźnię w mroczny stan. Dostałam coś innego. Dostałam kryminalną komedię, w której życie bohaterów toczy się w zwariowanym tempie...

Alek Rogoziński
Jak cię zabić, kochanie?
Wydawnictwo Filia
Poznań 2016
eISBN: 978-83-8075-128-6





















21 komentarzy:

  1. Ja twórczość autora mam dopiero przed sobą, jednakże mam nadzieję, że w niedługim czasie uda mi się znaleźć dla niego choć chwilę... ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba jeszcze ani razu nie spotkałam się z kryminalną komedią, więc jestem niezwykle ciekawa tej pozycji! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam, że ta powieść jest bardzo zabawna i od tej pory mam na nią ogromną ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam wielka ochotę na tę książkę, więc jak będę potrzebować czegoś lżejszego będę mieć ją na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, coś się zmieniło!
    A co do książki jest naprawdę fajna! Wczoraj skończyłam Morderstwo na Korfu - również Pana Alka - genialna pomimo, że to drugi tom innej serii. ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie przepadam za kryminałami na wesoło, ale o twórczości Rogozińskiego słyszałam dużo dobrego, więc mam w planach zapoznanie się z chociaż jedną jego powieścią :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka z humorem to coś, czego mi trzeba;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Humor i pióro Alka bardzo do mnie trafia. Uwielbiam jego książki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Do tej pory miałam styczność z dwiema powieściami Alka, przy których się ubawiłam i miło spędziłam czas. "Jak cię zabić, kochanie?" jest na mojej liście lektur, więc na pewno po nią sięgnę. Twoja recenzja utwierdza mnie w tym, że będzie warto.
    Pozdrawiam,
    Cleo ze Zniewolone Treścią

    OdpowiedzUsuń
  10. Na 100% przeczytam, już kolejna recenzja, która mnie zachęca :) Ładnie tu u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dawna mam ochotę na tę książkę☺

    OdpowiedzUsuń
  12. Przeczytana. TO było moje pierwsze spotkanie z prozą Autora, ale nie ostatnie, o nie! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. To by mi się mogło spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie znam twórczości tego autora, ale mam zamiar to zmienić, kiedy tylko będę miała ochotę na taki kryminał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Twórczość tego autora jest dopiero przede mną, ale że kryminały lubię, na pewno prędzej czy później sięgnę po jego książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam tej książki. Ale nie jestem co do niej przekonana, tematyka nie do końca podchodzi pod mój gust.
    Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  17. Nabieram coraz większej chęci na spotkanie z tą książką. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dawno nie czytałam książki, która zabiłaby mnie humorem. Przyznam, że twórczość Rogozińskiego nie jest mi znana i chciałabym to zmienić :) Widzę, że w tej historii mogłabym się odnaleźć.

    OdpowiedzUsuń
  19. Tytuł intryguje, ale historia już nie bardzo mnie ciekawi ;/
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Kupiłam książkę Mroza, żeby przekonać się do kryminałów i chyba próba zakończy się sukcesem, więc może i do komedii kryminalnych spróbuję się niedługo przekonać - kto wie? ;D

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger