W. Bruce Cameron - Był sobie pies


A ty, co powiesz o swoim psie? Gryzie, brudzi i ciągle wymaga dłuższych spacerów! Rzeczywistość. Co w nim widzisz, gdy patrzysz w jego oczy? Widzisz przyjaciela, oddanego przewodnika, gorliwego członka rodziny a widzisz duszę, która uleci, gdy przyjdzie na niego czas. Odróżniasz te codzienne uczucia, ledwo dostrzegalne, zwyczajne merdanie ogonem, które świadczy o tym, że jesteś jego dopełnieniem życia. Pieskiego życia...

Wyszczekany z niego bohater. Jego życiowa misja to pokazanie swoim właścicielom, gdzie schowane są znaczenia miłości oraz wzajemnego zrozumienia, które osadzone w pogodzie ducha mogą odgrywać rolę życiowego spełnienia. Odradza się w kilku wcieleniach, by pokonać wszystkie granice dzielące go od swojego oddanego przyjaciela. Poznajcie Balieya czworonoga żyjącego w bardzo pomerdanym świecie. 

Zdominowana. Dość dosadnie poznałam uroki psiego żywota. Gniewne warczenie zmieszane z próbą dominacji w stadzie, pierwsze szczeniackie zabawy i prawdziwe uczucia wirujące w głowie małego szczeniaka, gdy po raz wierszy spotyka na swojej drodze przyjaciela w ludzkiej odsłonie. W. Bruce Cameron odszedł od panujących zwyczajów i pokazał inny obraz bohatera, który w uderzający sposób pokazuje, że pies kocha bardziej właściciela niż samego siebie. Wzajemnie uzupełniające się obrazy zwierzęcej dobroci i ludzkiej podłości tworzą zgraną wizualizację odwróconych ról, gdzie psi głos zabiera w obraz nieograniczonej miłości...

Martwe punkty. Był sobie pies to ciepła, rodzinna, intensywnie wciągająca w pogoń za obrazem prawdziwej przyjaźni powieść, lecz w całym stworzonym wizerunku namacalne są martwe punkty, które wprowadzają beznamiętne opisy z życia czworonoga. Trwając u boku bohaterów wepchnięta w rozmowy, obowiązki postaci obrazujące różnorodność charakterów, momentami trwałam w dość zupełnie niepotrzebnych opisach, które stanowczo odwracają uwagę od przesłania drzemiącego na kartach powieści. 

Poruszająca. Obrazuje różnorodność bohaterów, zawiera zbędne opisy, lecz jednego jej nie brakuje. Emocje. Autor nie porywa stworzoną historią w dalece idące emocjonalne poruszenie, aczkolwiek przekracza pewien próg, który w szczytowym momencie zasmuca, zmusza do zastanowienia się nad sensem życia oraz prowadzoną zwyczajną egzystencją. Poruszył? W. Bruce Cameron wywołał u mnie emocje, które pozostawiłam na granicy zdrowego rozsądku. Złościł. Zasmucał. Rozweselał. 

Nie ukrywam, że oczekiwałam innych emocji. Nie ukrywam, że poznanie historii z punktu psa okazało się dla mnie całkiem inną przygodą czytelniczą. Był sobie pies to wyśrodkowana emocjonalnie powieść, która głęboko uświadamia, jaką rolę odgrywa pies w naszym ludzkim prostym żywocie. Sumiennie wypełnia swoje obowiązki, okazuje wsparcie, spełnia funkcję przyjaciela i oczekuje tylko jednego-miłości!

Był sobie pies wchodzi na wielkie ekrany. Poniżej znajdziecie zwiastun filmu, który mam nadzieje podbije serca wszystkich miłośników czworonogów. Premiera książki 1 luty 2017





W. Bruce Cameron
Był sobie pies 
Wydawnictwo kobiece
ISBN: 978-83-65506-98-6




13 komentarzy:

  1. Wyszczekany z niego bohater <3
    Nie będę raczej czytać tej książki, nie jest w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe co myślą sobie o mnie moje psy he he. Chętnie przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę przeczytać. :) Chociaż nie wiem, czy nie złamię swojej zasady i nie obejrzę najpierw filmu, trochę mi się ścisnęło gardło od tego zwiastuna. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się tematyka, tym bardziej, że przedstawiona jest ta psia perspektywa. Ale boję się, że będę wyć na tej książce... Jeśli chodzi o psy, to zawsze się wzruszam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Może emocje nie są największe, ale ta wyszczekana lektura wzbudziła moje zainteresowanie. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj chyba nie ksiązka dla mnie bo się jeszcze rozpłacze przy czytaniu :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie chcę wiedzieć, co mój pies o mnie myśli, ale książkę przeczytam z przyjemnością, jeśli tylko nadarzy się okazja. Mam jakiś niewyjaśniony pociąg do bohatera zwierzęcego :D

    OdpowiedzUsuń
  8. To kolejna książka z psem, którą pragnę przeczytać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pieski to takie kochane stworzenia <3
    Zwiastun filmu bardzo mi się podoba. Z chęcią zapoznam się z tą historią.

    OdpowiedzUsuń
  10. Historia nie dla mnie, ale przyznam, że bardzo lubię pieski i ile razy już się zastanawiałam, co też moje czworonogi o mnie myślą, kiedy tak się w siebie wpatrujemy. ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem bardzo ciekawa tej książki i mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać w nadchodzącym roku :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wielką ochotę na przeczytanie tej książki, dlatego na razie wstrzymuję się od czytania recenzji :) Jeśli uda mi się ją dopaść, to obiecuję, że wrócę i wypowiem się należycie!
    Pozdrawiam,
    The Books in the Rye

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger