Agnieszka Lingas-Łoniewska - Boys from hell [recenzja przedpremierowa]


Siła grawitacji połączona z odpowiednią dawką adrenaliny osadzona w skórzanym siodle wyzwala pomruki aprobaty. Skórzane ciężki buty, wytarte jeansy w połączeniu z jej lekką zwiewną sukienką stworzyły wstęp do miłosnej gry. Agnieszka Lingas-Łoniewska zaprasza w drogę, w której wszystkie definicje miłości komponują się w zgraną receptę na szczęście...


Ma dość ambitnego ojca, który trudni się polityką, a matka całe życie stroniła od nadmiaru uczuć. Od najmłodszych lat jej domem stały się szkoły z internatem mające na celu ukształtować jej tok rozumowania. Anna powróciła do Freeport, by dokończyć edukacje pod skrzydłami rodziców, lecz pewnego dnia na jej drodze pojawia się on.

Dość pokaźna sylwetka, skórzane buty, powycierane spodnie i dość spokojne uosobienie, jak na szefa motocyklowego gangu. Jax oddany przyjaciel, opiekun najbliższych, jego największym marzeniem było studiowanie astronomii. Życie w chmurach odeszło na drugi plan, gdy życiowe perypetie szybko sprowadziły go do ziemskiego żywota.

Nie ukrywa. Agnieszka Lingas-Łoniewska od pierwszej strony wyraźnie nakreśla, że stworzyła powieść żarliwą, pełną młodzieńczego temperamentu, osadzoną w dość typowym schemacie, gdzie konkurencyjne gangi wymieniają ostrzegawcze spojrzenia a prymitywne zagrania, doprowadzają do prawdziwej ucieczki od uczuć. Może było szablonowo. Może było za mało emocji. Zawsze jest może! Ostatecznie kupuję stworzoną historię, bo pomiędzy sztampą autorka ukryła mały przekaz...

Fikcyjnie widoczni. Zarówno postacie pierwszoplanowe, jak i bohaterowie z drugiego planu zasługują na wyróżnienie. Tworzą siłę napędową całej historii, nadają jej pewien koloryt oraz uświadamiają, że życie może przybrać różnorodne barwy. Anna okazała się postacią niezbicie uderzającą, autorka nadała jej smukły wyraz, który jest jedynie przykryciem jej prawdziwego kłótliwego obrazu osobowości. Mieszanka naiwności i drapieżności. Jax swobodnym krokiem wchodzi w stworzoną rolę, nienasycony młodzieniec o wyostrzonym zmyśle opiekuńczości, stanowi oblicze przywódcy gangu, mimo że brak mu typowego charakteru autorka świadomie nadała mu miano lidera. Wyraziści. Treściwi. Barwni. Osadzeni i wykreowani według danego obrazu, ale w tym przypadku obraz ma dość ciekawą ramę stworzoną z fikcyjnie widocznych postaci...

Rodzinny dom. Największym atutem powieści jest sam przekaz, który drzemie w samym środku romansu. Agnieszka Lingas-Łoniewska nie poszła całkowicie po linii najniższego oporu i wzbogaciła treść o opisy pokazujące, kim jest dziecko dla rodzica, który żyje w kręgu ciągłych inwestycji. Rodzina wystawna, wspierająca, lecz całkowicie pozbawiona domowego ciepła, gdzie nastoletnia córka traktowana jako inwestycja potrzebuje tylko jednego. Miłości. Zwykłej rodzicielskiej miłości...

Teksas bez wyrazu. Dialogi z glazurą. Przeniosłam się do ciepłego Teksasu, który okazał się zbyt minimalistycznie przedstawiony. Znaczny brak klimatu samego miejsca całkowicie sprowadził moją wyobraźnię do panujących opisów, które urzekają, acz nie do końca wywierają wrażenie zadowolenia. Autorka osadziła całą fabułę w dość skromnych krajobrazach, gdzie marzenia i pragnienia gwałtownie przybierają na sile. W całokształcie zabrakło jednego. Uroku miejsca! Drugą ważną rzeczą są same dialogi. Zbędne powtórzenia przynajmniej ze strony głównego bohatera sprawiają poczucie przesytu, niepasujące do stworzonej sylwetki odbierają całą przyjemność wymiany zdań pomiędzy bohaterami.

Boys from hell urzeka zakończeniem. Mnie urzekł! Autorka pozwoliła sobie na chwilę przerwy i dość sprawnie poprowadziła mnie do zakończenia całej powieści. Bańka mydlana pęka, kiedy Lingas-Łoniewska jednym sprawnych posunięciem doprowadza do momentu, w którym cała recepta na szczęście staje się nieaktualna a bohaterowie zasłużenie, odejdą w cień własnych uczuć, gdzie czas odegra najważniejszą rolę.

Agnieszka Lingas-Łoniewska stworzyła typową powieść miłosną, w której fikcyjni bohaterowie stają się realni w swoich zachowaniach. Porywa namiętnością osadzoną w nieskromnych słowach, gdzie intensywność uczuć przetrwa najgorsze burze i szczerze pokazuje, że pozerstwo, nieszczerość i obłuda wyjdą na światło dzienne, kiedy zapragniemy uwierzyć, że wszystko w życiu jest możliwe.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Novae Res

Agnieszka Lingas-Łoniewska
Boys from hell
Wydawnictwo Novae Res
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-8083-355-5





















19 komentarzy:

  1. Moim zdaniem to jednak z bardziej wciągających powieści w dorobku pisarki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze przyznać, że nie mogłam odłożyć książki. Wciąga.

      Usuń
  2. Może po nią sięgnę ;)
    http://justboooks.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale foto strzelilas:) za,ksiazke mimo wszystko podziekuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się. Wiem, że to historia daleka od twoich zainteresowań czytelniczych :)

      Usuń
  4. W sumie nie czytałam, ale nie wydaje się najgorsza.
    Ja bym mogła przeczytać.
    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post :)
    http://polecam-goodbook.blogspot.com/2017/01/angielskie-wiesci-czyli-przeglad-prasy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie jest najgorsza. Ma pewne wady, lecz która książka ich nie ma.

      Usuń
  5. Nie mój gust,ale zdjęcie cudowne!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa, jak przyjęłabym tę powieść. Cieszy mnie fakt, że bohaterowie są wyraziści, a martwi niedookreślony klimat Teksasu. Książkę chciałabym jednak przeczytać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bohaterowie skradli moje serce, lecz sam urok miejsca już nie przypadł mi do gustu.

      Usuń
  7. Bardzo lubię książki autorki. Dodatkowo to kolejna już pozytywna opinia o tej książce, więc z chęcią po nią sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta okładka w połączeniu z tytułem mnie rozbawia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jestem bardzo ciekawa tej historii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Niestety nie dla mnie. ;/ Jakoś nie ciągnie mnie do książek autorki. A tu jeszcze ta okładka całkiem psuje wrażenie. ;/

    OdpowiedzUsuń
  11. Kto by nie chciał przeczytać książki o takim tytule :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mnie jakoś nie ciągnie, ani do innych powieści autorki, ani do tej. Chyba ten mężczyzna na okładce mnie onieśmiela :p
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nawet nie wiesz, jak Ci zazdroszczę, że już przeczytałas tę książkę!
    Jestem jej bardzo ciekawa, mam nadzieję, że Empik wcześniej zacznie je wysyłać, bo jak mam czekać do połowy lutego to chyba oszaleje! :)

    www.myfairybookworld.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale kusisz... Mam ją w planach <3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger