Violetta Domagała-Zamordować dziecko [recenzja przedpremierowa]



Od pierwszego spojrzenia bierzesz odpowiedzialność za wszystkie smutki oraz radości, które doświadczy podczas dziecinnej bytności. Wzbudzasz poczucie bezpieczeństwa, otulasz je ramieniem, w którym czuje bezgraniczną miłość, lecz później postanawiasz Zamordować dziecko... 

Wykonują na niej bolesne eksperymenty. Żydówka, Gisel jest jedną z wielu więźniarek nazistowskiego obozu, która  rodzi dziecko. Dziewczyna pozostaje pod opieką pielęgniarki. W celu uniknięcia przez noworodka brutalnych badań opiekunka zachęca dziewczynę do zamordowania dziecka. Daniela postanawia opowiedzieć młodej więźniarce historię z czasów Jagiellonów. Opowieść ma zagłuszyć wyrzuty sumienia oraz pokazać, że przed podobnym dylematem stanęła również inna młoda matka. Czy koleje życiowe okażą się usprawiedliwieniem dla obu kobiet?

Brak słów. Pierwszy raz brakuje słów, bym mogła odpowiednio przelać pędzące myśli. Violetta Domagała zaprowadziła mnie w sam środek wydarzeń, które głęboko zakorzeniają się w pamięci. Jak zrecenzować, powieść, wobec której jestem kompletnie nieobiektywna? Nie wiem. Cholera sama nie wiem...

Nieludzkie warunki. Bez żadnych uprzedzeń, autorka od samego początku zaznacza, że nieludzkie warunki będą brylowały na kartach powieści. Piski szczurów odbijające  się echem od ludzkich łez, tłumiona ludzka gorycz oraz nakłady złości, to tylko początek, który serwuje autorka. Inspirowana prawdziwymi wydarzeniami powieść głęboko zakorzenia się w przeszłości, gdzie upokorzenia oraz agresja zmieszane zostają z niewinnym spojrzeniem młodej dziewczyny. 

Powieść jest o niej! Poniżana, wychowywana przez ojca tyrana i uległą matkę. Elżbieta całkowicie zawładnęła powieścią.. Osobiście! Osobiście nie potrafię zrozumieć poczynań dziewczyny, która stanęła przed wyborem, czy zamordowanie dziecka będzie najlepszym wyjściem z sytuacji. Autorka jednoznacznie zmusza do własnej analizy, gdzie stanowczość czytelnika zostanie wystawiona na próbę...

Trzeźwość umysłu. Oburzenie i wstręt. Współczucie i zrozumienie. Czynniki, które pozwalają chociaż na chwilę zrozumieć bohaterów, którzy zagościli na kartach powieści. Na różnych płaszczyznach ustawiła grono fikcyjnych aktorów, by zabawiali czytelnika swoimi psychopatycznymi poczynaniami. Wyraźnie pokazuje, że dwuznaczność kreacji postaci ma ogromny wpływ na odbiór powieści. Autorka przenosząc czytelnika do 1554 r., rozpoczyna słowną grę, gdzie wszyscy bohaterowie usztywnieni w swoich psychologicznych kreacjach zasługują na słowa uznania lub znacznej pogardy. 

Scementowała. Przeciskając się pomiędzy ludzką bezdusznością a domem złym, dość obszernie  poznałam obyczaje panujące w szesnastowiecznym Poznaniu. Violetta Domagała wkroczyła na historyczne tory, które gruntownie przelała na papier. Wyczerpująco, odbiegając od beztreściwych faktów, prezentuje swoje pełne oddanie wobec stworzonej powieści. Doceniam zaangażowanie autorki oraz wnikliwe zadbanie o detale, lecz wprowadzanie dość wyczerpujących opisów znacznie przeszkadza podczas czytania. Osobiście czułam lekkie zmęczenie, które autorka w dalszej części powieści zmienia w szokujący obraz...

Zamordować dziecko to powieść o kobietach, które w wyniku wyrządzonych krzywd stają nad przepaścią własnych emocji. Autorka celowo nakreśla dwie różne historie i pozostawia ocenę sytuacji dla czytelnika. W pełnej wyrazistości to odbiorca powieści  musi poradzić sobie z obliczem matek niejednokrotnie postawionych w sytuacjach, gdzie barbarzyństwo oraz rygorystyczny tryb życia wymierzał im siarczysty policzek. Czy można zabić dziecko, by chronić je przed plugawą przyszłością? Co czuje matka, która oddaje dziecko w ręce kata? Stojąc przed obliczem ich historii osobiście, nie potrafię odpowiedzieć sobie na te pytania... Autorka zmusza do głębszej refleksji. I robi to znakomicie! 

Violetta Domagała stworzyła historię, w której czytelnik staje się obserwatorem ludzkich słabości. Poruszająca powieść, która idealnie pokazuje, że straszne życie, można zakończyć równie straszą śmiercią. 

Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Novae Res 

Violetta Domagała
Zamordować dziecko
Wydawnictwo Novae Res
Rok wydania: luty-marzec 2017
ISBN: 978-83-80-83-459-0















16 komentarzy:

  1. Mocny tytuł, który bardzo przyciąga. Ja bardzo lubię tak ciężkie tematy, więc jeśli tylko miałabym okazję, to z pewnością sięgnęłabym po tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko, jaka to musi być ciężka książka. Na taką lekturę muszę mieć odpowiedni nastrój.

    OdpowiedzUsuń
  3. Brr, decydować o losie swojego dziecka w taki sposób? Coś przerażającego... To musi być mocna i straszna opowieść, ale chyba rozejrzę się za nią - mimo wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  4. Już sam tytuł wydaje się kontrowersyjny. Wspominasz o refleksach, temat wydaje się nietuzinkowy i pełen emocji. To mogłaby być książka, która na długo pozostałaby w mojej pamięci. Może po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jejku! Widzę, że ta książka zrobiła na Tobie ogromne wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już sam tytuł mocno wyostrzył moją uwagę, a Twój opis spowodował, że lektura wydaje się interesująca, ale diabelnie ciężka, będę ją miała na uwadze, ale wpisuję na listę lektur, za które zabiorę się przy odpowiednim przygotowaniu. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo zachęcająca pozycja książkowa :) myślę, że również po nią będę chciała sięgnąć.
    Zapraszam Cię do siebie, może znajdziesz u mnie coś, co Cię zaciekawi :-)http://szeptamozeszelestduszy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię takie trudne tematy. Juz sam tytul przyciaga. Zdecydowanie znajdzie sie na mojej liscie ''do przeczytania''. Dzieki za recenzję kochana!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, jestem pod wrażeniem już samej recenzji, a co dopiero będzie jeżeli będę miała przyjemność (ciężko stwierdzić przy takiej tematyce, czy to rzeczywiście przyjemność) zapoznać się z tą historią. Brzmi brutalnie i tragicznie, ale takie opowieści wpadają najlepiej w pamięć, te, dla których grozą jest sam realizm. Zapisuję sobie ten tytuł, z pewnością nie pożałuję takiej dobrej, wstrząsającej i wzbudzającej emocje lektury.

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że to wyjątkowo ciężka lektura. Czy można zabić z miłości? Biorąc pod uwagę miejsce akcji, jak najbardziej można się nad tym przy tej książce zastanowić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie zbyt mocna lektura dla mnie. Historia przeraża już po samej recenzji. ;/

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow co za tytuł. Nie wiem czy chciałabym ją przeczytać, wątpię że to odpowiednia historia na mój mózg :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Co tam książka (tytuł makabryczny), zastanawiam się teraz jak nazwiecie synka :) u siebie na blogu nieśmiało podałam swoją propozycję :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie będę się rozpisywać na temat tego, jak bardzo zaciekawiłaś mnie tym tytułem. Powiem jedynie, że przeczytam na pewno. Tytuł zapisany, będę wyczekiwać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Już sam tytuł książki porusza, z jednej strony jestem ciekawa tej historii, z drugiej trochę się boję. Lubię thrillery czy kryminały, w których nie brakuje brutalności, ale w tym przypadku mogę okazać się zbyt mało odporna.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger