Natalia Nowak-Lewandowska- Pozorność


Jeszcze nie wszystko stracone! Udowodni swoją siłę, gdy ponownie przyjdzie jej stanąć twarzą w twarz z chaosem, który panuje w czterech ścianach. Domowych ścianach. Miało być normalnie! Miało być przyjaźnie! Miało być... Pozostała tylko Pozorność.


Młodość rządzi się swoimi prawami. Mieli prawo do znajomości. Mieli prawo do szybkiego ślubu. Mieli prawo posiadać potomstwo. Nie mieli prawa do jednego. Szczęścia. Domowego, przyjacielskiego ciepła, które zastąpiła wina i tłumaczenie. Przemocy. Anka i Piotrek tworzą związek, w którym agresja, wielokrotne napady użycia siły oraz brutalność grają pierwsze skrzypce. Nacisk i prawo pięści wywołują u Anny załamanie nerwowe, które z biegiem czasu przeradza się w poznanie rzeczywistości. Nowej rzeczywistości, niepozornej...

Podstawowe potrzeby. Natalia Nowak-Lewandowska od początku założyła, że wykreowani bohaterowie zmuszą czytelnika do reakcji. Złość. Zniecierpliwienie. Wściekłość. Żal. Taki kalejdoskop doznań napotkałam podczas czytania. Z pozoru autorka zaserwowała dobrze znaną kreację ofiary i sprawcy, lecz ten duet posiada impuls, który wywołuje u czytelnika determinację poznania ich głębszej kreacji. Z każdą nadchodząca stroną autorka daje możliwość doświadczenia przemiany głównej bohaterki. Z intensywnością śledziłam kolejne obrazy, które ze zniesmaczeniem wywoływały ogromne pokłady oczekiwania na kolejną dawkę realistycznych zachowań postaci. Próbując zrozumieć tok myślenia głównej bohaterki, poznałam również postać miałką, lecz ważną w całym przedstawieniu. Jan. Bohater zupełnie pozbawiony głębszej kreacji, i choć czuć od niego woń lekkiego niedopracowania, można bez większego problemu śledzić rozjuszone oczy Piotra i złamaną emocjonalnie Annę. 

Delikatne naciśnięcie klamki. Szybszy oddech, wewnętrzna panika, bezradność, niepokój i namacalna obawa przed następnym dniem niewybrednie przenikają do wnętrza czytelnika. Autorka słowem przenosi odbiorcę powieści w sam środek życiowych doświadczeń głównej bohaterki. Wyraźnie tworzy brutalne akty przemocy, by uświadomić, że delikatne naciśnięcie klamki dla wielu kobiet oznacza nieunikniony  gwałt fizyczny, lecz również psychiczny... Natalia Nowak-Lewandowska zwraca uwagę na podstawowe ludzkie zachowania. Nie tylko ofiary, także rodziny i najbliższych przyjaciół. Nie odwracaj się od ofiary! Nie rozkładaj bezradnie ramion! Okaż wsparcie...

Narodziny. Ma śladowe ograniczenia w kreacji bohaterów, którzy mogliby wnieść więcej do powieści, jak również dopełnia tę historię zakończeniem dość przewidywalnym, lecz dobrze pokazującym, że Pozorność to świat, z którego można wynieść lekcję życia. Debiutancka powieść machinalnie uświadamia, że Nowak-Lewandowska potrafi analizować. Dla mnie! Narodziła się kolejna autorka i obserwatorka pokazująca przemoc bez żadnych malowniczych słów...

Pozorność przeraża i paraliżuje zachowaniem sprawcy. Cierpieniem i bezsilnością otacza kobietę, która w swoim przekonaniu postępuje dobrze. Natalia Nowak Lewandowska w swojej powieści zmusza czytelnika do oceny zachowania głównej bohaterki. Oceniłam od początku! Z czasem przestałam, bo tylko ofiara wie, co czuje... Polecam.

Za możliwość przeczytania dziękuję Wydawnictwu Replika

Natalia Nowak-Lewandowska
Pozorność
Wydawnictwo Replika
ISBN: 978-83-7674-566-4
Rok wydania 2017

















16 komentarzy:

  1. W tym tygodniu otrzymałam książkę, jako wygraną w konkursie na blogu Nowe horyzonty. Zżera mnie ciekawość odkąd zobaczyłam okładkę. Dodatkowo Klaudia z Natalią doprowadziły mnie do palpitacji serca na Instagramie, w związku z tą pozycją. Twoja recenzja po raz kolejny mi potwierdza, że muszę sięgnąć po nią jak najszybciej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie przeczytam tę książkę. Jestem ciekawa historii jaką skrywa...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem ciekawa, co Natalia zaserwuje nam w kolejnej książce.

    OdpowiedzUsuń
  4. tym razem przyznam, że chciałabym to przeczytać. twoja recenzja... fascynuje.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem już uzależniona od dodawania nowych pozycji do listy czytelniczej :P Kolejna do przeczytania :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Koniecznie muszę przeczytać, tylko obawiam się, czy moje słabe nerwy wytrzymają...

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż mi ciarki przeszły po plecach. Chętnie przeczytam i dowiem się, co czuje ofiara.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przyznam, że po takim opisie, natychmiast mam chęć sięgnąć po książkę. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  9. Wiele dobrego czytałam o tej powieści, więc na pewno będą ją mieć na uwadze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już jakiś czas temu zainteresowała mnie ta książka i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się ją przeczytać. ;) No i ta okładka jest cudna! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana, ale Ty piszesz!! Normalnie aż nie mogę się oderwać od Twoich recenzji. Książka bardzo mnie intryguje, a teraz ciągle zbiera pozytywne recenzje. MUSZĘ ją poznać.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jestem tą pozycją ogromnie zaintrygowana od momentu, w którym po raz pierwszy zobaczyłam ją w zapowiedziach. Wydaje się być lekturą niełatwą, ale która z pewnością zasługuję na szansę i poświęcony czas. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości się z nią zapoznam. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja chyba nie jestem przygotowana na tak brutalną książkę, jak na razie...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawi mnie treść tej książki. Muszę jak najwcześniej po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Boję się takich książek, czuję dyskomfort zanurzając się w ich świat. Ale może kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
  16. Wszyscy z reguły ładnie się wypowiadają na temat tej książki. Więc pewnie i ja, jak nadarzy się okazja, przeczytam tę książkę. ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger