Aleksandra Krupa-Projekt mąż

Szczęśliwy jest ten, kto na wyciągnięcie ręki może liczyć na wsparcie drugiej osoby. Bywa również, że druga osoba staje się kulą u nogi. W takim razie co sprawia, że jesteśmy skłonni poświęcić tak wiele, by tylko poczuć ciepło drugiej dłoni na ramieniu? Czasami poświęcamy zbyt wiele siebie...

Powodów do znienawidzenia mężczyzn ma wiele. Kika rozwódka po przejściach i matka Hani postanawia założyć konto na portalu randkowym SeeMe. Od pierwszego kliknięcia poznaje barwnych osobników płci przeciwnej. Niezliczone ilości męskich  imion kryją za sobą prawdziwe życiowe historie. Kłamstwa. Przemoc. Problemy. Portal okazuje się idealnym miejscem do obserwacji męskiej natury, lecz ta obserwacja okaże się również bolesnym doświadczeniem.

Liczyłam na konkretny zastrzyk egzystencjalnych tematów. Świadomie wybrałam powieść Aleksandry Krupy, ponieważ czułam, że gdzieś w słownym świecie autorki kryje się coś w rodzaju inności literackiej. Niewymagający styl, nutka humoru, oraz poruszanie tematów obracających się w kręgu badania osobowości. Taki zestaw brzmi idealnie, aczkolwiek do zachwytu było mi daleko. 

Z pokładem nadziei zasiadłam do twórczości autorki. Od początku Krupa atakuje słownym biczem, który nasączony humorem i odpowiednią dawką wulgaryzmów utwierdza w przekonaniu, że będzie to lektura pozbawiona sentymentalnych zwrotów. I tak jest, lecz w całym ubarwieniu psychologicznym  można wyczuć lekkie zagubienie w fabule. Założeniem głównej bohaterki była obserwacja mężczyzn, co autorka opisała z wielkim wyczuciem, acz można wysnuć z treści inne wnioski. Momentami miałam wrażenie, że Kika poszukuje potencjalnego męża, a nie skupia się na założeniach, które przytacza Aleksandra Krupa. Początkowo lektura wydaje się być zwykłym czytadłem, lecz im dalej tym autorka wprowadza odbiorcę w całą gamę emocji, które na mnie zrobiły wrażenie. Błahe tematy ustępują miejsca partnerskim sprzeczkom, co wyraźnie ukazuje, ile jesteśmy w stanie poświęcić, by choć na chwilę poczuć bliskość drugiej osoby.

Od koloru do wyboru. Nie można ująć autorce umiejętności w kreacji bohaterów. Kika zdobyła moje uznanie. Bohaterka o namacalnych charakterze petardy okazuje się kobietą poszukującą bezpieczeństwa i odrobiny czułości. Aleksandra Krupa świadomie pokazała bohaterkę, która zmaga się z problemami, których konsekwencje musi ponieść jako kobieta. Z drugiej strony są oni. Różnorodni pod względem charakterów i oczekiwań wobec kobiet. Marco. Daniel czy Marek może pozbawieni głębszej kreacji tworzą odpowiednie tło do stworzonej fabuły.

Projekt mąż to pozornie przeciętna powieść. Początkowo bez większego wyrazu wypełnia czytelniczy czas. Po przekroczeniu kilkunastu stron średniej jakości historia przeobraża się w psychologiczną kompozycję, w której dość pospolity wyraz zmusza do refleksji. Nad życiem.


Aleksandra Krupa
Projekt mąż

Wydawnictwo NovaeRes 
Rok wydania:2017
ISBN: 978-83-8083-526-9



13 komentarzy:

  1. Końcówka książki zdecydowanie daje do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czyli zaskakuje, a to lubię. Może się skuszę, nie mówię nie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sięgam po takie książki, więc to nie dla mnie.
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję
    polecam-goodbook.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, jakoś tak specjalnie zainteresowana tą książką nie jestem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam ją czytać, ale ostatecznie nie żałuję, że się z nią nie spotkalam. Chyba jednak nie byłabym po lekturze usatysfakcjonowana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jednak zaliczam ją do przeciętnych :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie do końca mnie przekonuje. Przy takich ksiązkach potrafię się irytować.

    OdpowiedzUsuń
  8. warto dać szansę, jeśli gdzieś na nią trafie to z chęcią przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  9. Z pewnością dam jej szansę - niby inna od tego co czytam na co dzień a jednak kusi swoją tematyką :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pierwszy raz o niej słyszę! Chyba niekoniecznie w moim klimacie, ale cieszę się, że dla Ciebie okazała się czymś więcej niż rozczarowaniem. Dobrze, że znalazło się w niej coś, co Ci się spodobało :)

    OdpowiedzUsuń
  11. To chyba nie do końca mój klimat. Mam teraz inne priorytety.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dobrze, że lektura okazała się wypełniona emocjami i zachęciła do refleksji, ja nie jestem jednak przekonana do tego tytułu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak narazie nie mam czasu na nią, może kiedyś. ;/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger