Marek Wyszomirski-Werbart- Wagonem towarowym do wolności


Nie pytaj mnie, co może przynieść przeczytanie kolejnej książki historycznej. To ty czytelniku wybierasz każdą kolejną historię, której oddasz swój cenny czas. Chodzą pogłoski, że wojna nie ma twarzy, lecz ma serce, które potrzebuje krwi i łez pochodzących z ciał ofiar. Nie wiem, jak to jest uciekać Wagonem towarowym do wolności, ale bliskość słowa Marka Wyszomirskiego-Werbarta przybliża historyczną rzeczywistość, która początkowo nie robi większego wrażenia, by z każdą kolejną stroną pokazać, iż "heroiczność polega na tym, że gołymi rękami broni się tego, co jest najdroższe-dziecka i życia". 

Dokładność i determinacja Daniela  pozwoliły na dokładne zaplanowanie ucieczki jego rodziny z getta. Kanał otoczony ciemnością i smrodem stał się dla Dory i jej synka pomieszczeniem, w którym mogli przeżyć. Brak gwarancji przeżycia stał się motorem napędowym do działania. Dzięki różnorodnym kontaktom dziewczynie udaje się odnaleźć Katarzynę-matkę Dory, która stała się dla nich dodatkowym czynnikiem bezpieczeństwa w ciężkich czasach.

Głęboki wdech i wydech. Po części jest mi wstyd. Za siebie. Za moje początkowe podejście do relacji autora. Dlaczego. Przecież od pierwszych stron Wyszomirski-Werbart ukazuje przeżycia cywilów, którzy tracą wiarę i nadzieję. To oni w myślach grzebią swoich bliskich, bo pozytywne myślenie ulotniło się wraz z kolejnym wystrzałem. Intuicyjnie wiedziałam, że z kolejną stroną będzie lepiej, choć początkowy brak dynamiki powodował, iż kilkukrotnie odkładałam książkę, by ponownie do niej powrócić. Powróciłam i całkowicie oddana słowom autora podążałam za rozwojem akcji, którego nie brakuje w dalszej części książki.

Ukazane relacje zapierają dech. To oni zwykli obywatele, byli naocznymi świadkami zmieniającej się rzeczywistości. Realizm zastosowany w kreacji postaci oddaje wszystkie emocje. Zwykłe łzy rodzą spazmy, wielkie obawy przed obcymi wzniecają nowe przyjaźnie, w których brudne od pyłu twarze ukazują prawdziwy uśmiech zwycięstwa. Bez komplikacji, bez silenia się na wygórowany przekaz bliskości bohaterów autor wywołuje różnorodny wachlarz wrażliwości. On pokazał bohaterów takich, jakich chciał. Żywych w pamięci. Jego pamięci. Możecie wierzyć, że tak plastyczna kreacja spotykana jest często, ale tak silny realizm przelany na papier spotkany jest sporadycznie. Pierwszy raz mam problem z ustosunkowaniem własnych myśli wobec bohaterów, ponieważ wszyscy wywarli na mnie ogromne wrażenie...

Hałas wojny wymykający się z kart powieści potęguje narastający ból, który w głębi duszy otwiera możliwość poszerzenia wiedzy o losach cywilów. Czarno-białe opisy nabrały kolorytu, w którym autor bez ogródek pokazuje, jakie brutalne zachowania dotykały nawet niewinne dzieci. Niejednokrotny krzyk dziecka oraz zobrazowany słowem moment, w którym Dora przebywała w kanale, poruszył mnie całkowicie. Powieść Marka Wyszomirskiego-Werbarta to nie tylko rzeczywistość wojenna, to również ukazanie historycznych postaci na różnych płaszczyznach czasowych. Największym atutem jest fakt, iż autor znał część osób występujące w powieści osobiście, co sprawia, że książkę czyta się z przyjemnością.

Bezkompromisowo Wagonem towarowym do wolności to jedna z lepszych książek, które miałam okazje czytać. Poruszająca i  dobrze napisana powieść historyczna, która zabiera czytelnika w głąb ludzkiej tragedii, szpiegowskiej akcji oraz ucieczki do wolności. Tę książkę powinni przeczytać. Wszyscy!

Marek Wyszomirski-Werbart
Wagonem towarowym do wolności
Wydawnictwo Novae Res
Rok wydania: 2017
ISBN: 978-83-80-8083-616-7











9 komentarzy:

  1. Przyznany, że mnie Zachęcilaś. Zapisuję sobie ten tytuł.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cenię sobie tego typu powieści, a o tej jeszcze nie słyszałam. Będę mieć tytuł na uwadze.
    Emilko, bardzo dobra recenzja. Trochę mi brakowało Twojego pisania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę że lektura godna uwagi. A i zbieżność nazwisk intrygująca :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co tam recenzja, mnie urzekło zdjęcie Twojego maleństwa z książką! :) rośnie nam mały czytelnik :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Już tyle razy śmignął mi ten tytuł przed oczami i nie zdecydowałam się na niego. Teraz żałuję!
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. Do tej pory nie wiem, czemu jeszcze się na ten tytuł nie skusiłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo przejmujący tekst i mocna zachęta do lektury (tylko ten brak czasu...).

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję Ci za przybliżenie tej książki. Nigdy nie słyszałam o niej, a lubię czytać takie poruszające pozycje. Zapisuje sobie tytuł i będę o nim pamiętać przy najbliższych książkowych zakupach.

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję, że tu zaglądacie i zostawiacie komentarze :)

Copyright © 2014 Książkowa czarno_biała em , Blogger